Muzyka starożytnej Grecji

Muzyka Starożytnej Grecji to nie tylko kilka ładnych melodii i parę instrumentów. To cały szereg wierzeń, obrzędów, a także specyficznych skali i skomplikowanych systemów. Starożytni Grecy wierzyli, że dzięki muzyce otrzymają oczyszczenie i wejdą w stan katharsis, stąd też kult muzyczny zasługiwał u nich na największe uznanie i traktowany był z największym szacunkiem.

Muzyka w życiu Greków

Grecja uważana była za krainę boga Apolla, który był dla nich uosobieniem wszelakich bóstw. Z nim także wiązał się kult muzyczny. Muzyka towarzyszyła Grekom w najprostszych zajęciach domowych, w życiu codziennym i uroczystościach publicznych czy prywatnych.

Podczas publicznych świąt wykonywano tańce i pieśni, które związane były z kultem bogów. Były to głównie: procesje ze śpiewem, tańce chórów, rytualne hymny towarzyszące ofiarom. Śpiewającym chórom akompaniowano zwykle grą na piszczałkach. W źródłach literackich znaleźć można wzmiankę, że tego rodzaju uroczystości odbywały się w związku z następującymi świętami, np. na Panatenajach, Oschoforiach i Dionizjah Miejskich w Atenach oraz na Dafneforiach w Tebach. Grecy także używali pewnego rodzaju pieśni procesyjne zwane prosodion – pieśń uważana była za odrębną kategorię liryki chóralnej tworzona m.in. przez Pindara wielkiego greckiego poetę. 

W starożytnej Grecji pojawiają się również chóry męskie, żeńskie i chłopięce. Chóry te często występowały podczas przedstawień, pojawiały się w sztukach.

W Grecji wykonywano głównie dwa rodzaje pieśni: pean – od krótkiego zaśpiewu w unisonie, aż do długiej rozbudowanej pieśni (często śpiewany przez żeglarzy lub żołnierzy, pojawiał się także jako święta pieśń, najczęściej adresowany do Apolla), śpiewany chóralnie lub wykonywany przez solistę, mógł być wykonywany z akompaniamentem liry lub piszczałki. Często śpiewano go tańcząc w miejscu lub stojąc. Drugą pieśnią był dytyramb – poświęcony bóstwu Dionizosowi, ma mniej sakralny charakter.

„Piękna Pieśń władcy Dionizosa”

Wcześniej były to świeckie, spontanicznie wykonywane pieśni. Teraz dytyramb stał się widowiskiem i wymyśloną formą artystyczną. Widowiska wystawiane były z okazji różnych świąt. Występowały w nich chóry męskie, chłopięce, a także kobiece.

„Homer opowiada o dziewczynie, która wzbudziła pożądanie Hermesa, gdy ten ujrzał ja śpiewającą i tańczącą w chórze na część Artemidy”

Instrumenty muzyczne takie jak piszczałki czy liry towarzyszyły tańcom. Piszczałki pojawiały się także przy różnego rodzaju obrzędach rytualnych jak np. przygotowanie mięsa na ucztę. W niektórych kulturach piszczałki zastępowano hymnem, który odśpiewywano przed ucztą.

Pod koniec VIII wieku kolejnym publicznym wydarzeniem staje się przyznawanie nagród najlepszemu śpiewakowi i instrumentaliście. Wiele takich uroczystości pojawiało się w publicznym życiu Greków. Wiązały się one głownie z kultem bogów, dla nich tańczono, śpiewano i grano. Świętowano także nadejście wiosny, a także bawiono się podczas uroczystości pogrzebowych, modląc się i prosząc o pomoc i wsparcie bogów.

Uroczystości prywatne

Do tych uroczystości Grecy zaliczali głównie śluby i pogrzeby:

Ślub

Najważniejszą ceremonią było odprowadzenie panny młodej przez pana młodego z domu jej ojca do nowego domu. Jechali wozem w towarzystwie przyjaciół i życzliwych, którzy śpiewali humenajos, grali też na instrumentach i tańczyli.

Pogrzeb

Ważne było, alby odprowadzić zmarłą osobę na stos w wystawnym stylu, z jak największą liczbą żałobników, którzy zawodzili, rwali włosy i ubranie. Zanim zabrano nieboszczyka, ubierano go w odświętne ubranie, namaszczano go i wystawano przed dom, aby można było go opłakiwać, przez krewnych i sąsiadów. Przygotowane, specjalnie pieśni żałobne śpiewano przy grobie , także w następnych dnia wspominano zmarłego składając ofiary i modląc się.

W uroczystościach prywatnych brali udział także ludzie nie wchodzący w krąg rodzinny, stad też często obrzędy te wychodziły poza prywatne domy i nabierały znaczenie publiczne.

Muzykowanie domowe i prywatne

Główna rozrywką domową Greków było śpiewanie i taniec.

„Odyseusz sądzi, że nie ma większej przyjemności, niż ta, gdy siedzi się przy uczcie, mając dużo jadła i wina i słuchając barda”

Śpiewacy wykonywali również muzykę, która towarzyszyła tańcom. Grano na fletniach Pana i aulosach. Muzykę uważano za rozrywkę Bogów podczas beztroskich chwil na Olimpie.

„Apollo gra na lirze, Muzy śpiewają, inni bogowie i boginie czasem tańczą”

Komponowane poezje elegijne i liryczne często wykonywane były podczas odpoczynku w domach, w gronie przyjaciół. Śpiewano to na co miało się ochotę, od krótkich hymnów poprzez apele, aż po porady miłosne i żartobliwe złorzeczenia. Kompozycje elegijne śpiewano z towarzyszeniem piszczałki, czasem akompaniowano na lirze lub harfie.

Mężczyźni śpiewali podczas spotkań, sympozjów, kobiety natomiast śpiewem urozmaicały sobie monotonną pracę. Matki śpiewały dzieciom kołysanki.

W muzykowaniu domowym ważne były pieśni dziecięce. Dzieci śpiewały sobie podczas gier i zabaw. Dzieci także w określonych dniach w roku chodziły po domach prosząc o łakocie, śpiewając przy tym dłuższe piosenki.

Muzyka towarzysząca wysiłkowi fizycznemu

U Greków ważne była muzyka, która towarzyszyła pracy zawłaszcza, gdy wszelkie ruchy ciała były rytmiczne i motoryczne. Uważali, że muzyka pobudza, potrafi utrzymać tempo działania, a także synchronizuje wspólne wysiłki. W literaturze można znaleźć wzmianki o tym, iż specjalnie wynajmowano śpiewaków, którzy śpiewali w drodze do pracy na polach. Istniały tradycyjne pieśni żniwiarzy zwane – Lityerses. Śpiewy obecne były podczas prac budowalnych, wtedy takim pracom towarzyszyli auleci. Auleci pomagali wioślarzom utrzymać się w rytmie, a także podtrzymywali ich dobry nastrój. Mężczyźni maszerujący do bitwy zagrzewani byli muzyką. Często używano do akompaniamentu piszczałkę, ponieważ ona mogła podawać tempo dla wspólnego, jak i indywidualnego wysiłku.

Dla starożytnych Greków muzyka była najważniejszym bodźcem do działania i zabawy. Jak widzimy towarzyszyła im w każdej dziedzinie życia codziennego.

Muzyka bardzo silnie na nich oddziaływała. Przykładem czego może być to, iż uważali, że muzyka przynosi uspokojenie, radość, pocieszenie, podnieca, wprowadza w szał. Grecy często manipulowali emocjami używając do tego muzyki. W greckim społeczeństwie każdy miał do czynienia z muzyką. Prawie każdy umiał grać na instrumencie muzycznym, nie musieli to być tylko zawodowcy. Nauka gry na instrumencie głównie była czymś nieformalnym. Często jeśli ktoś miał dostęp do instrumentu uczył się grać sam, rzadko potrzebował nauczyciela.

Instrumenty muzyczne

Strunowe.

Na instrumentach strunowych grano m. in szarpiąc struny palcem, uderzając plektronem lub łącząc oba sposoby ze sobą. Chodziło o pobudzeniu drgania struny i o wzmocnieniu wibracji do odpowiedniego poziomu donośności.

Instrumenty strunowe występujące w starożytnej Grecji:

Liry.

Pierwszy raz pojawia się mniej więcej ok 3100 r. p.n.e. Instrument posiadający do 11 strun, masywny. Podobno lżejszą wersję tego instrumentu udoskonalił lud semicki. Posiadały prostokątne pudło rezonansowe, często asymetryczne. Jedno ramie dłuższe od drugiego, posiadały ukośnie nachyloną poprzeczkę i struny nierównej długości. Ilość strun to głównie siedem lub osiem. Muzyk podtrzymywał lirę za pomocą pasa przyczepionego do zewnętrznego ramienia instrumentu i zapętlonego na własnym, lewym nadgarstku. Cechy te pojawiają się także w lirach okresu archaicznego. Lira w starożytnej Grecji cieszyła się wielkim uznaniem. Była instrumentem, na którym regularnie grywał Apolla – bóg olimpijski. Występowały różne odmiany liry: liry skrzynkowe (kitara kołyskowa, koncertowa, tracka, italska), liry miskowe (chelys, barbitos). Liry skrzynkowe lub kitary charakteryzowały się pokaźniejszym pudłem rezonansowym zbudowanym z drewna. Były bogato zdobione.

Liry skrzynkowe – kitary miały zaokrągloną podstawę, zdarzały się także, ale rzadko szpiczaste. Górna krawędź pudła bywa prosta, także front pudła w przybliżeniu miał kolisty kształt. Posiadały od 2 do pięciu strun, ale głównie trzy lub cztery, dwie lub pięć strun stanowiły wyjątek. W VII w zaczynają pojawiać się kitary o siedmiu strunach. Kitary o prostokątnej podstawie były instrumentem zawodowych kitardów. Niegdyś kitara miała pozłacane ramiona i była wykładana rzeźbioną kością słoniową i drogimi kamieniami. Muzyk do gry zakładał szatę długa do kostek, ozdobną, na głowę ubierał złoty wieniec.

Kitara tracka – instrument Orfeusza. Podstawę ma okrągłą lub prostokątną z głęboko wyciętymi rogami. Górna krawędź rezonatora stanowiła łuk.

Kitara italska – ok 360 r. p.n.e. różni się od innych lir, jest prostokątna. Mówi się, że lira ta została sprowadzona z Lewantu.

Liry miskowe –zrobione z żółwiej skorupy. Ramiona liry są dłuższe, przy rezonatorze mają prosty kształt i rozchodzą się, dopiero w pewniej odległości wyginają się ku sobie po czym skręcają ku górze pod kontem prostym. Barbitos, bo tak się nazywała lira miał dźwięk niższy i miększy od liry. Grano na niej podczas tańców, składania ofiar, podczas procesji, w scenach domowych, szkolnych i mitologicznych.

W lirach struny przymocowywane były do zaczepu umieszczonego na podstawie pudła rezonansowego, następnie przebiegały przez podstawek, ponad pudłem rezonansowym, przekazując do pudła drgania strun. Drugi koniec przymocowany był do poprzeczki, gdzie były regulowane. Struny w lirze układane były według wysokości. Dźwięki w skali oktawowej nazwane były: dolna, obok dolnej, trzecia, obok środkowej, środkowa, palec wskazujący, obok górnej, górna, chodziło oczywiście o nazewnictwo strun. Dolna struna najwyższa, górna najniższa.

Na lirach grano siedząc, stojąc bądź idąc czy tańcząc. Kitarę trzymano pionowo lub ewentualnie lekko ją przychylając w stronę grającego lub na zewnątrz.

Ważnym elementem był fakt, że podczas akompaniamentu dla śpiewu lira dublowała melodię, a dopiero od połowy V wieku dodawano inne dźwięki, które urozmaicały akompaniament. Na lirze można było także wykonywać solowe utwory, które były bardzo wyszukane i wyrafinowane.

Innym instrumentem z rodziny strunowych szarpanych były Harfy.

Harfa należy do najstarszego instrumentu strunowego, najstarszy rodzaj harfy to harfa łukowa. Rezonator wydłużał się w zakrzywione ramię tworząc łuk, na który napięte były struny. Harfy używano już od 3400r. p.n.e. Inna wczesno grecka nazwa harfy to magadis. W malarstwie wazowym harfy mają różną liczbę strun, od dziewięciu do dwunastu. Napięcie strun w harfie regulowane było przy ramieniu za pomocą taśmy, paciorków lub pierścieni. Struny szarpano oburącz. Harfistki nazywane były psaltriai – szarpaczki. Instrument używany był jako akompaniament do śpiewu.

Kolejnym instrumentem z tej grupy jest Sambyke. Instrument charakteryzował się krótkimi strunami oraz wysokim rejestrem. Według podań instrument ten miał pudło rezonansowe podobne do łodzi i ramię, które wznosiło się z jednego końca pod kątem zbliżonym do pozycji pionowej. Struny przebiegały skośnie od ramienia do czołowej płyty pudła rezonansowego. Instrument ten może być także prymitywną odmianą harfy łukowej.

Cytry kolejne instrumenty strunowe nazywane także simikon, które miały trzydzieści pięć strun, inna odmiana epigoneion – czterdzieści strun. Mówi się, że instrumenty te zbudowane były w celu przeprowadzania i demonstrowania różnych sposobów strojenia i podziału dźwięków na tony i ćwierćtony.

Ostatni instrument z rodziny strunowych szarpanych to Lutnia.

Instrument ten pojawia się po raz pierwszy w Mezopotamii pod koniec II tysiąclecia. Posiada rezonator o prostych krawędziach, schodzących się w stronę szyki, tylna część sklepiona z grzbietem, podstawa trójkątna. Posiada cztery lub pięć strun. Instrument ten przeznaczony był raczej dla kobiet. Trzyma się go poziomo, szyjka po lewej stronie grającego. Struny skraca się palcami lewej ręki, podobno na szyjce znajdowały się także progi, struny szarpano palcami lub używano plektronu.

W muzyka starożytnej Grecji występowały także instrumenty dęte i perkusyjne.

Instrumenty dęte: aulosy, dudy, fletnia Pana, flet, piszczałka strojeniowa, trąby, muszle i rogi oraz Rhombos. Najważniejsze z tych instrumentów to aulosy.

Aulosy.

Aulos z greckiego rura. Była to piszczałka z otworami bocznymi i stroikowym ustnikiem. Ustnik mocowany był w wybrzuszonym członie piszczałki. Prawie zawsze grano na dwóch aulosach jednocześnie. Instrument ten towarzyszył pieśniom, tańcom czy biesiadom. W literaturze wymienia się pięć odmian aulosu: parthenioi, paidikoi, kitharisterioi, teleioi i hyperteleioi (dziewczęce, chłopięce, do gry na lirze, dorosłe, ponaddorosłe lub sopranowe, altowe, tenorowe, barytonowe, basowe). Wysokość dźwięku zależała od długości piszczałki, najniższe brzmienie, najdłuższa piszczałka. Brzmienie aulosu było raczej przenikliwe, jedna para aulosów mogła akompaniować chórowi złożonemu nawet z pięćdziesięciu osób.

Dudy kolejny instrument dęty. Instrument zbudowany z dawnej piszczałki stroikowej, dodawano do niego worek zrobiony ze zwierzęcej skóry. Nie był to instrument zbyt często używany.

Natomiast fletnia Pana była bardzo ważnym instrumentem zaraz obok aulosów. Instrument składał się z szeregu piszczałek z trzciny lub innego materiału, nie posiadał otworów bocznych, natomiast wibrujący słup powietrza mógł być różnej długości, także każda z piszczałek wydawała dźwięk różnej wysokości. Ustawione i połączone równolegle. Grecka nazwa fletni Pana – syrinx. W Grecji początkowo instrument ten kojarzony był z pasterzami i bóstwami pasterskimi. Grało się na niej trzymając ją oburącz i przesuwając na boki, grający dmuchał w piszczałki, które pod wpływem powietrza wydawały dźwięki.

Mniejsze znaczenie miały flety czy muszle i rogi, wszystkie te instrumenty miały podobne użycie, podobną budowę i sposób gry.

Ostatnią grupa instrumentów to instrumenty perkusyjne. Ich rola w muzyce greckiej była niewielka. Służyły głównie jako instrumenty podające precyzyjnie rytm, ale także wywoływały hałas i zgiełk. Do tej grupy instrumentów zaliczamy: kołatki, bębny, czynele i czynelo-kołatki, grzechotki i brzękadła, strojone zestawy perkusyjne. Jeśli chodzi o instrumenty perkusyjne wszystkie były podobne do siebie i spełniały podobna rolę w muzyce.

Rytm i tempo w muzyce starożytnej Grecji odgrywało bardzo duże znaczenie.

Rytm

W muzyce starożytnej Grecji metrum opierało się na zestawie sylab długich i krótkich, które musiały odpowiadać układom długich i krótkich dźwięków muzyki. Grecy rozgraniczali sylaby długie i krótkie. Najważniejsze były u nich następujące stopy metryczne: daktyl – długa dwie krótkie, jamb – krótka długa, peon – długa trzy krótkie, Anapest – krótka krótka długa, Trochej – długa krótka długa krótka.

Anapesty kojarzone były z pochodami chórów śpiewających pieśni przy towarzyszeniu aulosu. Rytmy te oczywiście mogły być łączone ze sobą.

Tempo

Ważne było głównie jeśli chodzi o tańce, gdyż miały one bardzo zróżnicowane tempo. Zależne było to od nastroju danej pieśni czy melodii tanecznej. Było to w pewnien sposób związane także z rytmem. Np. trochej kojarzony był z biegiem, peony kojarzone jako żywy taniec . Często bywało tak, że w zależności od tego jakiego rodzaju pieśni potrzebowano tak komponowano, gdy miała to być szybka pieśń, komponowano ją tylko i wyłącznie z krótkich wartości. Zupełnie jak dziś rozdrobnione wartości rytmiczne kojarzone są z szybkim przebiegiem melodycznym.

W muzyce Grecji, jak i w innych kulturach muzycznych pojawia się skala i tryby bez których nie można śpiewać i grać. Ważne jest rozróżnienie interwałów zgodnych i niezgodnych. Za zgodne uważano dwa dźwięki, które pasowały do siebie (kwarta, kwinta i oktawa – w ich pojęciu), wszystkie inne interwały uważali, iż są one nie zgodne. Skale w ich teorii składają się z tetrachordów, czyli układu czterech dźwięków. Starożytni Grecy wyróżniali trzy rodzaje skal: diatoniczna, enharmoniczna i chromatyczna.

Melodie starożytnej Grecji rozpiętością przekraczały nieco jedna oktawę, zdarzało się również, że jej nie przekraczały. Używano niekiedy pięć lub sześć dźwięków, a czasem nawet dwa lub trzy. Melodie często wykorzystywały minimalną liczbę dźwięków, i ograniczały się do zamkniętych układów parodźwiękowych. W Grecji pojawiło się także pojęcie skal Damona czyli sześciu skal o następujących nazwach: lidyjska, jońska, dorycka, frygijska, lidyjska, miksolidyjska. Dorycka obejmuje nonę, natomiast frygijska, lidyjska i miksolidyjska – oktawę.

Wszystkie wyżej wymienione elementy w rezultacie składają się na jakąś określoną melodię i formę. Wyróżniamy kilka form, które pojawiły się w starożytności, m.in. forma stychiczna, stroficzna, swobodna i nomos.

Forma stychiczna – zaliczana do niej jest epika Homera. Charakteryzuje się wersami o niezmiennej długości i rytmie, różniących się rozkładem wyrazów i przerw między nimi, następstwo stóp między nimi: długa krótka krótka i długa długa. Wykonywana była przy akompaniamencie liry.

Forma stroficzna – zamknięte i otwarte. Strofy zamknięte to solowa liryka jońska oraz piosenki ateńskie. Strofa od dwóch do sześciu wersów. Strofy mogą być podobne do siebie pod względem metrycznym, mogą mieć formę: AAAB, AAB, AB, ABC,AABC, AA. Nie przyjmują postaci ABBA lub ABCA. Strofy otwarte pojawiały się głównie w doryckiej tradycji liryki chóralnej i narracyjnej. Charakteryzowało się dłuższym i bardziej złożonym charakterem niż strofy zamknięte. Ważną cechą melodii stroficznych było to, że nie pojawiała się w tragedii więcej niż jeden raz.

Forma swobodna – była to muzyka bez powtórzeń, nie miała ograniczeń związanych z budową stychiczną czy stroficzną. Kiedy używano ja w pieśniach przy powtórzeniach melodycznych pojawiały się inne słowa, było to charakterystyczne dla tego rodzaju formy. Tworzyło tak pewien rodzaj wariacji. Głównie stosowano tę formę w muzyce instrumentalnej, później stopniowo wprowadzano ją do muzyki wokalnej. Ostatni rodzaj formy muzycznej nazywa się Nomos.

Była to melodia grana tylko podczas konkretnych okoliczności, m.in. różnego rodzaju festiwali, podczas pogrzebu czy podczas składania ofiary. Śpiewano ją przy wtórze aulosu lub kitary.

Muzyka starożytnej Grecji to przede wszystkim muzyka wokalna. Śpiew, który wykonywali był solowy lub chóralny, towarzyszył on wszelkim ważnym uroczystościom, podczas zabawy, a także w momentach smutku. Śpiew ten nie musiał koniecznie opierać się na tekście słownym, śpiewano także mormorando, naśladując różne odgłosy, jodłując lub nucąc melodię bez słów. Nie tylko śpiewano, ale także recytowano poezję przy akompaniamencie instrumentów. Śpiewy wykonywano solowo oraz w dużych męskich bądź żeńskich chórach. Muzyka była obecna nieprzerwalnie w ich codziennym życiu.

W dzisiejszych czasach tradycja muzyki greckiej nie zanika, a wręcz odradza się na nowo. Jest to tradycja wciąż żywa, ciągle odkrywana, poznawana i wykorzystywana w muzyce i w sztuce.

opr. Izabela Dzik Artykuł przygotowany na podstawie książki „Muzyka starożytnej Grecji” Martin L. West. Przekład Anna Maciejewska i Maciej Kaziński. Kraków 2003

aulos, grecja, muzyka starożytnej grecji, starożytna grecja

Podróże, muzyka, książki, filmy
wywiady, artykuły, recenzje

Znajdź nas

To była piękna przygoda!

Po trzynastu latach istnienia, Etnosystem.pl zakończył swoją działalność. Strona pozostaje w charakterze archiwum. Dziękuję za tę piękną przygodę i do zobaczenia w innym miejscu – zapraszam na noisefromiceland.com

Kaśka Paluch