Każdy ma do pokonania swój Everest. Urodziny Wandy Rutkiewicz

wanda rutkiewicz
26 lat temu, 13 maja 1992 roku zaginęła na stokach Kanczendzongi w Himalajach. Gdyby żyła, dziś obchodziłaby 75 urodziny. Wanda Rutkiewicz była jedną z najwybitniejszych polskich himalaistek, trzecią kobietą na świecie która zdobyła Mount Everest i pierwszą na K2. Jej nazwisko zna cały świat. 

Urodziła się w miejscowości Płungiany na północy Litwy. Po II wojnie światowej sprowadziła się do Łańcuta, później do Wrocławia. Wydawało się, że zostanie siatkarką, bo w latach młodości w tej dyscyplinie osiągała niemałe sukcesy. Zakochała się jednak w górach. Zaczęło się od wspinaczki na skałkach przy Jeleniej Górze, później poznawała najtrudniejsze szlaki wspinaczkowe w Tatrach. Mówiła, że alpinizm jest wentylem dla ludzi odczuwających potrzebę walki, że wspina się, by przekonać się o tym jak cenna jest szara codzienność. Temat etyki w alpinizmie, a szczególnie udziału kobiet w tej dyscyplinie był dla Wandy Rutkiewicz bardzo ważny i często zajmowała się nim w swoich tekstach publicystycznych czy filmach, przy których współpracowała. 
 
 
Później podejmowała się trudnych dróg nie tylko w Tatrach. Jak droga braci Messnerów i Hiebelera na Eigerze, droga Schmidtów na północnej ścianie Matterhournu i góry Norwegii. Aż klasycznie - na Pik Lenina, Noszak, Gaszerbrum III... wymieniać można długo. Swoją "Karawanę do marzeń" rozpoczęła po wejściu na Nanga Parbat w 1985 roku. Objęły ją wejścia na K2, Szisza Pangmę, Gaszerbrum II i I oraz Cho Oyu. Kanczendzonga miała być kolejnym szczytem. Na Everest wspięła się w dniu, w którym Karol Wojtyła został wybrany Papieżem. Powiedział później: "Dobry Bóg tak chciał, abyśmy tego samego dnia zaszli tak wysoko".
 
Wanda Rutkiewicz nie została nigdy odnaleziona po 12 maja, kiedy himalaistka zdecydowała się kontynuować wyprawę na Kanczendzongę po nocy spędzonej na wysokości 8200 metrów. Spotkał ją tam w drodze powrotnej Carlos Carsolio, z którym się wspinała i który stanął na szczycie góry. Meksykanin wspominał, że Rutkiewicz nie miała odpowiedniego sprzętu do biwakowania, a nad ich głowami szalała burza. 
 
W 1999 roku Wojciech Tochman w artykule dla "Gazety Wyborczej" zatytułowanym "Siedem razy siedem" pisał o domu Wandy Rutkiewicz, o jej matce, która zawsze podczas wypraw córki przeprowadzała się do Wrocławia, by pilnować dobytku. "Od siedmiu lat Maria Błaszkiewicz nie chce wrócić do syna, do Wrocławia. Mieszka samotnie. Czeka" - pisze Tochman. Długo twierdziła, że córka zeszła na stronę tybetańską i ukryła się w tamtejszej wiosce. "Kto powiedział, że Wanda Rutkiewicz nie żyje - ten nie ma wstępu do mieszkania przy Sobieskiego. Kto próbował czcić jej pamięć - ten usłyszał od Marii Błaszkiewicz wiele nieprzyjemnych słów" - pisze Tochman. Podobno nigdy nie mówiła córce, by została. Tylko, żeby uważała. 

"Nie możemy od gór oczekiwać ludzkich uczuć. Im jest obojętne co my tam robimy. Pewnego dnia możemy tam zginąć" - powiedziała w wywiadzie dla Polskiego Radia.

fot. Wanda Rutkiewicz, Góry Sokole, fot. Seweryn Bidziński (Wikipedia)
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij