Przesłanie z Belfastu

mural Ballymurphy Massacre, fot. Patrycja Borzęcka, www.archiwapodrozy.pl

Belfast to miasto, które przetrwało jeden z niewątpliwie najbardziej skomplikowanych konfliktów w historii. Lata sporów pomiędzy IRA, a Armią Brytyjską zrobiły swoje. Spuściznę walk między katolickimi republikanami, a protestanckimi lojalistami widzimy do tej pory. Trzeba jedynie wiedzieć gdzie się udać. Miasto jest obfite w wiadomości i przekazy. Jest podzielone murem i wciąż pełne uprzedzeń. Belfast jest katolicki i protestancki.

fot. i tekst: Patrycja Borzęcka

www.archiwapodrozy.pl

1. Belfast wciąż jest podzielony murem wysokim na 8 metrów i ciągnącym się na wiele kilometrów przez całe miasto. Mur został wybudowany pod koniec lat 60-tych. Celem jego wybudowania było oddzielenie protestanckich obywateli brytyjskich od irlandzkich obywateli katolickich. Katoliccy obywatele wszczynali protesty, które miały na celu uzyskanie przez nich równouprawnienia. Dochodziło do aktów przemocy. Brytyjczycy postanowili oddzielić się murem. Dlaczego wciąż nie zburzono muru? Według Irlandczyków są dwa powody. Pierwszy to symboliczny charakter muru. Drugi to taki, że nastroje między katolikami i protestantami wciąż nie są najlepsze.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

2. Dowodem tego są bramy znajdujące się w murze. Do tej pory zamykane są one po zapadnięciu zmroku. W przypadku domów znajdujących się na granicy dzielnic, wiele okien jest zakratowanych. W niektórych miejscach zdarzają się sytuacje takie jak wzajemne rzucanie dużymi kamieniami do środka. Sprawcami są głównie dzieci w wieku szkolnym.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

3. Przejeżdżając przez Belfast możemy niejednokrotnie zauważyć różne murale na ścianach domów i innych budynków. Nie wszyscy jednak zastanawiają się nad ich znaczeniem i sensem ich istnienia.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

4. Murale w Belfaście podzielone są na trzy grupy. Pierwsza grupa to murale tworzone przez republikanów, często oddające cześć bohaterom walczącym o niepodległość Irlandii. Druga grupa to murale tworzone przez lojalistów i protestanckich mieszkańców Belfastu. Ostatnia grupa to murale nieposiadające charakteru politycznego, przykładowo – zachęcające do uprawiania sportu. Tych jest zdecydowanie najmniej.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

5. "Our people Ardoyne" – Ardoyne to klasa robotnicza katolickich mieszkańców Belfastu, którzy przez wiele lat byli prześladowani przez Brytyjczyków i uznawani przez nich za gorszych. Grafika na ścianie w uproszczeniu oznacza, że każdy ma prawo do życia w pokoju, a dzieci powinny mieć możliwość dorastania w przyjaznym i równym społecznie środowisku.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

6. Ten mural podkreśla spójność irlandzkiej wspólnoty oraz jest podziękowaniem dla nauczycieli, którzy dbają o poczucie jedności narodowej wśród młodych Irlandczyków.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

7. Czarne taksówki – symbol katolickiej społeczności Belfastu. W czasie konfliktu wielu katolików pracowało jako kierowcy czarnych taksówek. Było to szczególnie popularne zajęcie w północnej i zachodniej części miasta. Czarnych taksówek nie prowadzili protestanci, dlatego łatwo było dzięki temu zidentyfikować katolików. Wielu kierowców zostało zamordowanych przez lojalistów. Ta ściana ich upamiętnia.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

8. Przekaz mówiący o tym jak ważna jest nauka języka irlandzkiego. Nakłania dzieci do nauki języka i kształtowania własnej świadomości narodowej. Podkreśla istotę irlandzkiego dziedzictwa.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

9. Martin Meehan – irlandzki republikanin i aktywny działacz IRA. Bohater narodowy i więzień polityczny. Za swoją działalność i poglądy był 18 lat więziony przez lojalistów. Ta grafika powstała ku jego pamięci.

fot. i tekst: Patrycja Borzęcka

www.archiwapodrozy.pl

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

10. "Przygotowani na pokój" – po stronie republikanów. „Gotowi na wojnę” – po stronie lojalistów. Bardzo wymowny przekaz umieszczony w Północnym Belfaście. Mówi on o tym, że republikanie, uważani powszechnie za terrorystów, wcale nie byli agresorami w konflikcie.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

11. "Prawdziwi herosi nie potrzebują narkotyków" – katolicka cześć Belfastu była od zawsze przeciwna zażywaniu narkotyków. Graffiti jest przesłaniem dla młodych ludzi. Mobilizuje by trzymali się z daleka od dragów.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

12. Dzieci uśmiechają się do obiektywu. Obok nich stoi tablica mówiąca o prawie do prywatności i bycia niedyskryminowanym. Dzieci pomimo młodego wieku są już w pewnym sensie świadome skomplikowanej sytuacji. Tydzień przed moim przyjazdem do Belfastu protestanckie dzieci obrzuciły kamieniami katolicką szkołę. Wybiły nimi okna.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

13. Ściana pełna przemyśleń i przekazów. Wielu ludzi przejdzie obok niej obojętnie. Jedni dlatego, że widzieli ją wielokrotnie. Inni być może się nie zgodzą z zawartą treścią. A jeszcze inni po prostu się nią nie zainteresują. Dla wielu turystów przybywających do Belfastu, miasto to tylko Titanic i "Gra o tron". Titanic, bo został tutaj wybudowany w 1912 roku i w Belfaście znajduje się ogromne muzeum do tego nawiązujące. „Gra o tron”, ponieważ to właśnie tutaj seria jest kręcona.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

14. Ballymurphy Massacre – 9 sierpnia 1971 roku Armia Brytyjska zorganizowała akcję, która miała na celu znalezienie i aresztowanie działaczy IRA. Gdy brytyjscy żołnierze wkroczyli na teren dzielnicy Ballymurphy, zostali zaatakowani. Odpowiedzieli ogniem, co doprowadziło do śmierci 11 miejscowych cywilów. Rząd brytyjski usiłował ukryć to zdarzenie. Grafika na samym środku do tego nawiązuje. Po lewej stronie widzimy kobietę, która domaga się prawdy o swoich zmarłych rodakach. Po prawej stronie widzimy natomiast Żelazną Damę, która próbuje tę prawdę ukryć.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

15. Młody mężczyzna spaceruje boso wzdłuż chodnika. Przygląda się malowidłu mówiącemu o uwolnieniu irlandzkich więźniów politycznych. Po lewej stronie zaś znajduje się nawiązanie do obecnego konfliktu izraelsko-arabskiego. W Belfaście wielu ludzi popiera sprawę Palestyny. Uważają, że sytuacja Palestyńczyków jest podobna do sytuacji Irlandczyków sprzed lat.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

16. Divis Flats – część Belfastu uznana przez Brytyjczyków za najbardziej niebezpieczną w całym mieście. Lojaliści w roku 1970 założyli tu swój punkt obserwacyjny. Przejęli dwa najwyższe poziomy Divis Tower i dach budynku. Po lewej stronie widać grafikę ze związanymi dłońmi i napisem "Free the PoWs". Słowo "PoW" to skrót od "Prisoner of War" (pl. "więzień wojenny").

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

17. W czasie konfliktu mieszkało tu wielu działaczy IRA. Mieszkańcy Divis Flats byli nieustannie przeszukiwani przez żołnierzy brytyjskich. „End forced strip search controlled movement” ma charakter symboliczny i oznacza, że w tym miejscu nie będzie już więcej kontroli osobistych i przeszukań.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

18. Naprzeciwko tego napisu widzimy kolejne przesłania. "Każdy ma prawo do bycia nieprześladowanym… do bycia bezpiecznym z dala od wojny… do prywatności… do bycia szczęśliwym… do grania w piłkę".

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

19. "Właśnie wkraczasz do Lojalistycznej Zatoki Tygrysów". Opozycja do ukazanych wcześniej murali. Momentalnie rzuca się w oczy czarno-czerwona kolorystyka i zaciśnięta pięść. Katolicka społeczność Belfastu nie jest tu mile widziana. Paul, mój przyjaciel i Irlandczyk, z którym spędziłam swój czas w Belfaście, bardzo niechętnie wjeżdżał ze mną do tego miejsca.

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

20. Protestancka część Belfastu. Przy każdym domu – flaga brytyjska. Po prawej stronie – liczne napisy zamazujące tablicę, która docelowo miała być powitaniem w dzielnicy. Szczególną uwagę przyciąga jeden ze skrótów. Jest to skrót "KAT". Pochodzi od "Kill All Taigs". "Taig" to slangowe określenie katolika. Zatem skrót oznacza w przekładzie na polski: "zabić wszystkich katolików". W innych dzielnicach można zobaczyć także skróty "KAH", co oznacza "Kill All Huns" (pl. "zabić wszystkich protestantów").

Belfast - fotoreportaż polistyczny, fot. Patrycja Borzęcka

fot. i tekst: Patrycja Borzęcka

www.archiwapodrozy.pl

Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij