Wiedeń: spacer z Mozartem

Wiedeń, miasto kultury i sztuki, zabytków, śladów historii, władzy, przepychu i bogactwa. Miasto muzyków, klasyków wiedeńskich. I kontrastów.

Wiedeń Hofburg
Hofburg, fot. Kaśka Paluch

Jest kilka rzeczy, które uderzają momentalnie po wyjściu z samochodu w Wiedniu: 

- porządek/czystość miasta
- ceny
- Mozart

Trzeba przyznać, że Austriacy od dawna słyną z umiejętności utrzymania swojego otoczenia w zaskakującej (zwłaszcza Polaków) czystości, co można tylko pochwalić. Wiedeń czysty jest też na innych poziomach oglądu miasta - wszystkie tramwaje, autobusy, metro, cała komunikacyjna sieć jest szaro-czerwona, z rzadka zdarza się by jakiś pojazd zarabiał reklamami (jeśli jest już oklejony, to zwykle reklamą akcji charytatywnej). Sprawia to, że na miasto patrzy się przyjemnie bez wrażenia chaosu, jak w upstrzonym kolorkami i dziwnościami, chociażby Krakowie.

Dla przeciętnego Polaka, zarabiającego równo lub niewiele ponad średnią krajową, wiedeńskie ceny są niewyobrażalnie wysokie. W dodatku płacić trzeba za wszystko. Bezskutecznie można poszukiwać w centrum Wiednia darmowej toalety, nawet w McDonaldzie trzeba uporać się z bramką jak przy wyciągach narciarskich i ochroniarzem pilnującym wrzucenia 0,5-1 euro do maszynki. Za parking w centrum miasta zapłacimy 4 euro/h, za kanapkę u Trześniewskiego co najmniej 1 euro, za gałkę lodów - 1,7 euro. Wiedeńczycy traktują euro jak złotówkę, dla nas ceny są kosmiczne.

Najlepszym rozwiązaniem na przeżycie w Wiedniu dla osób z portfelem o ograniczonej pojemności jest więc uprzednie przygotowanie sobie kanapek i napojów. Noszenie tego nie jest może zbyt wygodne, ale za to nie trzeba będzie środków uspokajających przy oglądaniu salda konta po powrocie.

W całym Wiedniu króluje Mozart. Z podobizną i nazwiskiem Mozarta można kupić wszystko - czekoladki, ołówki, długopisy, breloczki, koszulki, czapeczki i prawdopodobnie także papier toaletowy. Mozart jest dla Wiedeńczyków towarem hipereksportowym, sposobem na inkasowanie niebotycznych sum pieniędzy od zafascynowanych turystów. Sam Wolfgang pewnie przewraca się w grobie, o ile ma na to miejsce, bo został pochowany w grobie zbiorowym dla ubogich. W Wiedniu z kolei pędził życie nędzne, umierał w skrajnym ubóstwie, a jeśli otrzymywał jakieś granty to głównie z Pragi, bo w Wiedniu w latach choroby i śmierci kompozytora jego muzyka już nie była modna. Ale o tym wie pewnie niewiele osób wcinających czekoladowe "Mozart Kugeln" w Innerestadt.

Wiedeń Parlament
Parlament, fot. Kaśka Paluch

Zwiedzanie
Nasza wycieczka po Wiedniu trwała tylko jeden dzień, ale to wystarczająco dużo czasu, na zobaczenie najważniejszych momentów architektonicznych pięknej stolicy Austrii. Spacer najlepiej zacząć od Parlamentu, który zachwyca swoją fasadą w greckim stylu. Niedaleko Parlamentu znajduje się równie piękny architektonicznie Ratusz (pod którym akurat odbywał się festiwal filmowy). Następnie przechodzimy przez Folkspark do Hofburga, na którego terenie można spędzić kilkadziesiąt uroczych minut, pstrykając zdjęcie za zdjęciem, bo wszystko jest tam ładne i godne uwiecznienia. Imperialne bogactwo i przepych karmi oczy, zachwyca poznawaniem wysokiego poziomu życia pary cesarskiej. Na terenie Hofburga znajduje się muzeum sztuk pięknych, które każdy miłośnik sztuki powinien odwiedzić. Przechodząc przez teren pałacu, docieramy do Innerestadt, centrum miasta z ulicami pełnymi kawiarenek, restauracji i sklepów najlepszych projektantów mody. Nawet, jeśli dla zwykłego śmiertelnika zegarek za 9,5 tys euro jest poza zasięgiem, warto wczuć się w klimat nastrojowego Wiednia, który pewnie bardziej dostępny jest w miesiącach nieturystycznych - na początku sierpnia jest tu zatrzęsienie turystów. Ale już pod koniec września można spacerować swobodniej. Jest tylko trochę chłodniej.

Ulicami Innerestadt docieramy do monumentalnej gotyckiej katedry św. Szczepana - Stephansdom. Jej zwiedzanie wewnątrz bez przewodnika jest ograniczone, ale i tak można sporo zobaczyć - ołtarz skrzydłowy z 1447 roku czy przepiękne rzeźby na filarach. Przewodnik pokaże nam więcej za 4,5 euro od osoby. Nie skorzystaliśmy.

Gdy już zachłyśniemy się starym wiedeńskim miastem, warto wsiąść w metro lub samochód i udać się do odleglejszej dzielnicy miasta - do słynnego wesołego miasteczka Prater. Tu w 1766 cesarz Józef II pozwolił na zorganizowanie w parku publicznym Wiener Prater centrum rozrywki. Tak powstało prawdopodobnie najlepsze i najstarsze wesołe miasteczko w Europie z Diabelskim Młynem (das Riesenrad) o wysokości 64,75 m i jest swoistym wiedeńskim "London Eye" (punkt widokowy). To od austriackiego Riesenradu przejęto nazwę "diabelski młyn" dla wszystkich tego typu karuzeli. Znajdziemy tu też siedemdziesięcioletnią Liliputbahn (ciuchcia jeżdżąca dookoła Prateru), Planetarium i nowe generacje rollercoasterów.

Wiedeń Park
Park, fot. Kaśka Paluch

Nocleg
W centrum Wiednia noclegów mogą szukać ci, którzy nie liczą się z wydatkami. Cena za pokój zaczyna się w okolicach 300 euro, kończy na 4,3 tys euro (hotel Sacher). Mniejsze pieniądze za hotel w Wiedniu damy na obrzeżach miasta - tam można znaleźć pokój nawet za 100 zł. Trzeba uważnie szukać, bo wszystko zależy od lokalizacji i terminu przyjazdu. Można też po prostu nie spać w Wiedniu, tylko po zwiedzaniu wsiąść do samochodu i udać się do nieodległego, a dużo tańszego Schwechatu czy nawet Bratysławy. 


Dojazd
Najwygodniejszym i najszybszym sposobem dojazdu do Wiednia jest oczywiście własne auto. Trzeba jednak pamiętać, że najszybciej po Austrii porusza się autostradami, co wymaga opłacenia winiet - najtańsza i najkrótsza kosztuje ok. 7 euro. Jak wszystko w Austrii - nie mało. Za ok 200 zł w jedną stronę pojedziemy pociągiem PKP z Krakowa do Wiednia. Dojazd do Wiednia oferuje też sporo linii autobusowych (właściwie wszystkie międzynarodowe), można dojechać tam za 150 zł w jedną stronę z Krakowa. Tutaj można sprawdzić ceny na loty do Wiednia.

Wiedeń Stephansdom
Stephansdom, fot. Kaśka Paluch

Poruszanie się po mieście 
Nawet jeśli mamy w Wiedniu własny samochód, najlepiej zostawić go na parkingu (w centrum miasta wszystkie płatne, w dalszych dzielnicach, np. dzielnicy żydowskiej Leopoldstadt, można znaleźć darmowe) i poruszać się metrem i tramwajami. Kierowcy wiedeńscy są nieuprzejmi i niegrzeczni, każdy błąd - o który w obcym, skomplikowanym komunikacyjnie mieście nietrudno - zostanie "nagrodzony" feerią klaksonów. Szkoda nerwów. Sieć komunikacji miejskiej przygotowana jest wzorowo.

Wiedeń Innerestadt Wiedeń Muzeum Sztuk Pięknych
Innerestadt i Muzeum Sztuk Pięknych, fot. Kaśka Paluch

Kuchnia 
W Wiedniu warto spróbować słynnych kaw (Schwarzer, Melange) i win - można w mieście znaleźć (choć na obrzeżach) tzw. Heuringeny, czyli knajpki z winem. Oczywiście nie wolno zapomnieć o austriackich słodyczach, szczególnie ciastach, z których Wiedeń przecież słynie. Dobra kawa plus pączek wiedeński warty jest grzechu. Jeśli chodzi o typowe wiedeńskie dania, wegetarianie będą mieć problem - zostaje im słony, zapiekany szpinak z serem i opcjonalnie jajkiem (jeśli spożywamy). Mięsożerni mają większy wybór - mogą spróbować słynnych sznycli lub Bauernschmausach - takich jakby "hot dogach" - kiełbaskach pakowanych do zwykłej bułki, które można zakupić w budkach na rogu ulicy. Warto pamiętać, że w Austrii woda z kranów jest zdatna do picia (chyba, że napisano, że nie - "kein Trinkwasser").

Kaśka Paluch

Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij