"Królewski Krawiec": Szata tworzy człowieka [RECENZJA]

W Warszawie odbył się Festiwal Filmów Koreańskich. Przekrój tematyczny był spory, a w programie znalazły się dwie zniewalające produkcje, które otwierają oczy europejskiego widza na koreańskie kino historyczne. "Służąca" to thriller, erotyczna gra, historia wciągająca i przerażająca zarazem. W zupełnie inny stan emocjonalny wprowadził nas "Królewski Krawiec" - baśniowa wręcz opowieść. Film zachwycający kostiumami, karmiący nas pięknem i dostojeństwem, ale też... humorem. I to co najlepsze w dobrych filmach - trzymający w napięciu do samego końca. Wyciska łzy, sprawia, że serce szybciej bije. "Królewski Krawiec" to dla mnie absolutny hit tegorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmów Koreańskich.


- Początkowo nie lubiłem dramatu historycznego, ponieważ nie jestem zainteresowany kulturą tradycyjną - powiedział mi szczerze Lee Won-Suk, reżyser "Krawca...", który przez większość swojej kariery zajmował się filmami współczesnymi i... tworzeniem reklam.
- Kiedy po raz pierwszy dostałem scenariusz, odrzuciłem go, ale ciągle wracałem do niego myślami. Stopniowo zacząłem pogłębiać wiedzę na temat kultury tradycyjnej Korei. Im więcej się o niej dowiadywałem, tym mocniej się zakochiwałem. - wyznaje Lee Won-Suk.


Miłość i fascynację tradycją widać doskonale w "Krółewskim Krawcu". Oczywiście - zachwycają stroje. Reżyser przyznał, że w procesie tworzenia filmu ogromnie pomógł mu kostiumograf, Jo Sang-gyung ("Oldboy", "Służąca", "Weteran", "Potwór", "Pani Zemsta"). - Wszystkie Hanboki były wykonane własnoręcznie przez kostiumografa Jo Sang-gyung. Zajęło to bardzo dużo czasu, przez co mógł nie zdążyć, ale to dlatego, że wiele osób było zainteresowanych jego strojem - przyznał w naszej rozmowie reżyser.

To, że stroje pełnią tak ważną rolę w filmie jest oczywiste - oglądamy w końcu historię skupioną wokół królewskiego krawca. To jednak nie jest romantyczna opowieść o zaufanym twórcy strojów, przyjacielu dworu, miłośniku piękna. "Królewski Krawiec" pokazuje tarcia między starym i nowym. Tradycją i postępem. Uczuciami i władzą. - W czasie dynastii Joseon strój oznaczał klasę i władzę. Sądzę, ze ochrona swojego stroju jest jak ochrona swojej władzy. Moim zdaniem, w dzisiejszych czasach, wciąż spotykamy się z taką sytuacją - przyznał Lee Won-Suk. Reżyser podkreślił też, że w czasach dynastii Joseon (XVIII wiek) nawet najważniejsze osoby w państwie nie mogły wybrać stroju same - jego krój, kolor, nawet zdobienia narzucała tradycja. Czy więc historia młodego krawca, o nowatorskiej wizji, który dbał nie tylko o piękno ale też uczucia związane z noszoną szatą, nie byłą z góry skazana na tragedię? Przez cały film trzymani jesteśmy w napięciu i liczymy na happy end. Zapominając, że to historyczna opowieść, prawdziwe życie, którego bieg dyktowały sztywne reguły i walka o potęgę.

O samej historii przedstawionej w "Królewskim Krawcu" można by mówić dużo - chociaż film skupia się na postaciach króla i królowej oraz krawców, to Lee Won-Suk nie stroni od pobocznych wątków, które splatają się ze sobą jak nici idealnej tkaniny. Wtrącenia abstrakcyjne,elementy humorystyczne, krótkie epizody postaci pobocznych - wszystko to składa się w idealną całość, dzięki której możemy zrozumieć napięcia, rozgoryczenia i cichą walkę, jaka toczyła się na dworze Joseon.

Dla widza europejskiego, emocjonalny ciężar w "Krawcu..." będzie na pewno dużo bardziej czytelny, niże te w tak uwielbianych i zachwycających produkcjach chińskich - "Cesarzowa", "Dom Latających Sztyletów", czy "Przyczajony Tygrys Ukryty Smok". Podczas, gdy w filmach chińskich spotykamy się z bohaterami zimnymi, opanowanymi, pewnymi siebie i precyzyjnymi, bohaterowie Won-Suka pełni są niepewności, żalu, złości, a nawet - choć rzadko - niekontrolowanej radości. Tym bliżsi nam się stają, gdy cierpią lub muszą postępować wbrew swemu sercu, a w zgodzie z etykietą i tradycją. Tym silniej odczuwamy ostry nóż zdrady ale też delikatne erotyczne napięcie. Walory wizualne, zniewalające stroje i wdzięczne ruchy dopełniają całości. "Królewski krawiec" to estetyczna uczta.

Iśka Marchwica

fot. mat. prasowe - KOPIOWANIE ZABRONIONE!

Film "Królewski Krawiec" został zaprezentowany na II. Warszawskim Festiwalu Filmów Koreańskich, 27 października 2016

Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij