Węgierski funk. Kerekes Band "Back To Folk" [RECENZJA]

Kerekes Band poznałam wiele lat temu, kiedy podczas jednej z kolejnych podróży do Budapesztu wzbogaciłam się o paropłytowe wydawnictwo "Hungry for Hungary", prezentujące muzykę węgierską każdego stylu - od electro po trash metal - na którym zespół wystąpił. Zwracali na siebie uwagę dość nietypowym podejściem do folku, a właściwie do madziarskiego funku, bo tak najłatwiej określić ich muzyczną propozycję.

Cheb i Sabbah: pozostawić świat odrobinę lepszym

Trzy lata temu, 6 listopada 2013 roku, zmarł Cheb i Sabbah - algierski didżej i producent, jeden z pierwszych propagatorów sceny asian underground i stylu mieszającego brzmienia azjatyckie, arabskie i afrykańskie z elektroniką.

Tatry jak Kaukaz. Trebunie-Tutki i Quintet Urmuli "Duch Gór".

Przystępując do opisu nowej płyty zespołu Trebunie Tutki za zasadne uznałam przypomnienie sobie wniosków z mojej własnej pracy magisterskiej (czy to w ogóle jest zdrowe?) na temat Nowej Muzyki Góralskiej. Czyli właśnie tego, co znajdujemy w większości materiału na płytach zespołu, szczególnie najnowszego. To ważne, by zrozumieć, że muzyka jaką usłyszymy na, na ten przykład, płycie "Duch gór" to nie jest tylko mikstura folkloru góralskiego i gruzińskiego. Nowa muzyka góralska to bowiem żywy, rozwijający się twór, dowód na organiczność folkloru, który niektórzy być może najchętniej widzieliby w skansenie, a zwłaszcza za pancerną gablotką z napisem "nie ruszać". Krzysztof Trebunia-Tutka, lider zespołu, rusza muzykę góralską, na jej bazie tworzy coś oryginalnego i świeżego, dlatego "Ducha gór" nie postrzegam jako miejsca, w którym kultury się zderzają. To bowiem determinowało by pojmowanie albumu jako efektu działania dwóch przeciwstawnych albo przynajmniej stojących obok siebie zjawisk i energii. Tymczasem tutaj one się scalają, uzupełniają na tyle wyraźnie, że zaczynają stanowić jeden system.