Tatry jak Kaukaz. Trebunie-Tutki i Quintet Urmuli "Duch Gór".

Przystępując do opisu nowej płyty zespołu Trebunie Tutki za zasadne uznałam przypomnienie sobie wniosków z mojej własnej pracy magisterskiej (czy to w ogóle jest zdrowe?) na temat Nowej Muzyki Góralskiej. Czyli właśnie tego, co znajdujemy w większości materiału na płytach zespołu, szczególnie najnowszego. To ważne, by zrozumieć, że muzyka jaką usłyszymy na, na ten przykład, płycie "Duch gór" to nie jest tylko mikstura folkloru góralskiego i gruzińskiego. Nowa muzyka góralska to bowiem żywy, rozwijający się twór, dowód na organiczność folkloru, który niektórzy być może najchętniej widzieliby w skansenie, a zwłaszcza za pancerną gablotką z napisem "nie ruszać". Krzysztof Trebunia-Tutka, lider zespołu, rusza muzykę góralską, na jej bazie tworzy coś oryginalnego i świeżego, dlatego "Ducha gór" nie postrzegam jako miejsca, w którym kultury się zderzają. To bowiem determinowało by pojmowanie albumu jako efektu działania dwóch przeciwstawnych albo przynajmniej stojących obok siebie zjawisk i energii. Tymczasem tutaj one się scalają, uzupełniają na tyle wyraźnie, że zaczynają stanowić jeden system.

Ethiopiyawi: nowa muzyka elektroniczna z Etiopii

Mikael Seifu nazywany jest etiopską odpowiedzią na Flying Lotusa. Sam swój styl określa terminem Ethiopiyawi - nowym gatunkiem afrykańskiej muzyki tanecznej. Niedawno wydał album "Zelalem", który może nam nieco ten temat przybliżyć. 

Jesteście wojownikami. Jesteście dzielni. Anoushka Shankar "Land of Gold" [RECENZJA]

Nie dalej jak wczoraj pisałam o płycie, którą Tarkan nagrał na czasy niepokoju w Turcji. Dziś słucham nowego albumu Anoushki Shankar i jestem zdumiona jak wielki wpływ sprawy społeczne mają teraz na muzykę. I jak wielu artystów chce dać swój głos. - "Land of Gold" stało się dla mnie sposobem na wyrażenie moich uczuć wobec ostatnich wydarzeń na świecie. W tej muzyce płaczę, bo jestem przeciwna niesprawiedliwości - opowiadała artystka przed premierą płyty.