Awangardowe dzieci

Dzieci powinny słuchać muzyki prostej, w typie disco-polo.


Ale czy na pewno? Przecież, wbrew obiegowej opinii, ludzie mający niewiele lat nie są głupawymi istotami, które nie zrozumieją rzeczy wymagających odrobiny abstrakcyjnego myślenia. Dzieci, jak mówił Korczak, to tacy "mali dorośli", obdarzeni bogatą wyobraźnią i kreatywnością oraz świeżym, niezakłamanym spojrzeniem na świat. W dodatku nieustannie tryskający nową, życiową energią. Ci "mali dorośli" są naszą przyszłością. Od tego, czym ich intelektualnie i duchowo nakarmimy zależy, kim się staną. To my jesteśmy odpowiedzialni za ich rozwój. Jeśli pokażemy im kulturę niszową, "niepopularną", taką, którą niekoniecznie znają z mediów, one z pewnością odkryją przed nami swoje szerokie możliwości poznawcze i twórcze.

Tak jest w przypadku skarżyskiej grupy Małe S.I.E. Zaczęło się od nauki gry na instrumentach etnicznych – bębnach afrykańskich, a skończyło na wydaniu płyty i koncertach. Mali muzycy nie tylko odtwarzają poznane już brzmienia, ale również improwizują, kreują zupełnie nową jakość. Fonograficzny debiut Małego S.I.E. - "7 Bajek" - to fuzja gatunków od World Music, (możemy usłyszeć rytmy samby, czy oberka), przez dźwięki elektroniczne, aż po muzyczną awangardę.

Teksty "7. Bajek" to historie opowiedziane przez dzieci. Towarzyszy im nietuzinkowe przesłanie:
- Marta (…) po co (ludzie) mają słuchać bajek?
- By wtłoczyli się w tęczę!.

Utwory to ciekawe i wcale nie infantylne opowieści, ukazujące głęboki, wypełniony różnymi kolorami i wielowymiarowy sposób postrzegania rzeczywistości. "Sister Trister Trililister" przekazuje prawdę o tym, że najmłodsi mają swój własny, magiczny świat, potrafią mówić tajemnym językiem, który mam, dorosłym często wydaje się dziwny. Motto piosenki jest wyraziste: "Tysiąc słów i tysiąc znaczeń. Nie rozumiesz, nie tłumaczę!". To my powinniśmy starać się zrozumieć dzieci, zbliżyć się do nich i zyskać zaproszenie do niesamowitej przestrzeni ich fantazji. Dla mnie szczególnie ważna i wzruszająca jest ostatnia bajka, "Wilk", w której padają słowa "Żeby świat był, żeby wilk wył". To uniwersalna i ponadczasowa opowieść o tym, że wszyscy mieszkamy na tej samej Ziemi, jesteśmy jej częścią. Tak więc każdy człowiek, powinien szanować przyrodę, żyć z nią w zgodzie i harmonii.

.

Mama pewnego 3-latka wyznała nam kiedyś, że chłopczyk sam podśpiewuje piosenki Małego S.I.E., prosi, żeby puszczać mu je na okrągło. To dowód na to, że mali ludzie chcą rozumieć i doświadczać więcej. Że stać ich na więcej niż nam się wydaje. Dzieci bardzo szybko się uczą, chłoną wszystkimi zmysłami, tworzą. Nie zalewajmy ich zatem powtarzalnymi, często płytkimi produktami popkultury. Pozwólmy im obcować z czymś wartościowym i wyjątkowym, bo na to zasługują.

Nina Orczyk

tekst i zdjęcia: Małe S.I.E.