Haydamaky, fot. mat. prasowe

Haydamaky i Andrzej Stasiuk grają Mickiewicza

Ukraińska ethno-rockowa formacja Haydamaky wraz z polskim pisarzem, Andrzejem Stasiukiem, wiosną tego roku postanowili sięgnąć do poezji Wieszcza. Efektem jest singel "Stepy Akermańskie", poprzedzający zaplanowaną na jesień płytę "Sonety krymskie", na której obok Haydamaków i Stasiuka pojawi się również krakowskie trio KROKE.


Pomysł na Mickiewicza dojrzewał w Kijowie kilkanaście miesięcy. Ziarno zasiał przyjaciel Haydamaków, dyrektor Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie, Waldek Sulisz, który pewnego pięknego wieczoru w Lublinie zapytał się lidera grupy, Saszę Jarmołę, czy wczytał się kiedyś dokładniej w twórczość Adama Mickiewicza i czy nie byłby to ciekawy kierunek poszukiwań.

Muzyk, po powrocie do Kijowa sięgnął po przekład Stepów Akermańskich, ale nie znalazł tam nic intrygującego. Ostatniego przekładu Wieszcza na język ukraiński dokonał w latach 50-tych XX wieku Maksym Rylski. Jarmoła sięgnął więc do oryginału. Zachwycił się.

Latem 2016 grupa pojechała w okolice Białogrodu nad Dniestrem, który do 1944 roku nosił nazwę Akerman… Po dwóch dniach spędzonych pod gołym niebem, Stepy Akermańskie miały już melodię.

Do zrobienia współczesnego przekładu Stepów Akermańskich został poproszony jeden z najpopularniejszych ukraińskich pisarzy, Jurij Andruchowycz. Po ponad pół wieku pojawił się wreszcie nowy przekład sonetu.

Zespół długo poszukiwał polskiego artysty, który wniósłby do utworu polski język i ducha, jednak materia piosenki wymagała czegoś innego. Zimą 2017 roku rozpoczęły się rozmowy z Andrzejem Stasiukiem, który szybko podchwycił pomysł i nagrał swoją melodeklamację w MT Studio przy Regionalnej Telewizji Gorlickiej.
Wcześniej, pod koniec lata ubiegłego roku rozpoczęły się pierwsze rozmowy z krakowskim KROKE, polscy muzycy wyrazili zainteresowanie wspólnym nagraniem, jednak ze względu na trwające prace nad ich kolejnym solowym albumem, nie wzięli udziału w tworzeniu singla. Jednak, jak deklarują sami muzycy, jesienią włączą się do tego polsko-ukraińskiego projektu.

Haydamaky, fot. mat. prasowe