Babcie z wnusiami śpiewają mroczne kolędy

Pin It
- Chcemy Wam opowiedzieć o ciekawej przygodzie, międzypokoleniowym muzykowaniu i nietypowej świątecznej płycie. Płycie, której nie znajdziecie w Empiku. Nie zachęcamy was do jej kupienia. Chcieliśmy tylko opowiedzieć wam ciepłą, świąteczną historię - takiego maila dostaliśmy od zespołu Frument. I tak poznaliśmy "Mroczne kolędy" Zespołu Śpiewaczego Pelagia i Frumentu.
"Mroczne kolędy" to płyta, która powstała ze spotkania dwóch pokoleń muzyków. To, co ich łączy, to folk.

Poznali się na Turnieju Muzyków Prawdziwych w Szczecinie. Nie jednak podczas przesłuchań konkursowych, a podczas nocnego muzykowania. "Bawiliśmy się tak dobrze, że Kamil tańczył. Z paniami trzy razy starszymi od siebie" – opowiadają dziś. Głównymi organizatorami potańcówki był właśnie zespół Pelagia z Ryk. Po wspólnych śpiewach wiedzieli od razu, że muszą coś jeszcze razem zagrać.

"Ale właściwie czemu kolędy graliśmy?" – pytają dziś sami siebie. "Bo święta blisko są" – odpowiadają. Frument zapoznał się więc z kolędowym repertuarem Pelagii, uzgodnili wspólnie, co zagrają, zrobili jedną próbę i poszło. Nagrania powstały w jeden dzień, w wiejskiej restauracji. Stworzenie tam studia było niemałym wyzwaniem. "Zastanawialiśmy się nad tym, czy kiedy wejdą do profesjonalnego studia nie będzie paniki. Za to nagrywając u nich, ciągle coś je rozpraszało, były jednocześnie w tych swoich codziennych zajęciach. Widać to na filmie making of, tu dzwoni telefon, tam ktoś wychodzi. Z drugiej strony to było częścią klimatu tej produkcji" – opowiada Kamil Rylski.



Panie tworzące Pelagię mają około 70-80 lat. Chłopaków z Frumentu traktują więc jak wnuków. Basista, Łukasz Rylski, ma nawet ksywkę "Wnusio". Trochę inaczej traktują Patryka – jedynego kawalera w zespole, którego chętnie by wyswatały. Jest to jednak wyraźnie relacja rodzinna, jak z ciociami, czy babciami. Gdy ktoś pije za dużo wołają: "Nie pijta! Bo nic nie zagrata!". I wyraźnie cieszą się na swój widok.

Płyta była dla nich marzeniem. "Nawet kiedyś wygraliśmy w konkursie wynajem studia do jej nagrania, ale przez dwa lata nic się nie wydarzyło" – opowiada opiekun zespołu, Paweł Warowny. "Kiedy więc Frument zaproponował, że zrobi to z nami ucieszyliśmy się bardzo. Wreszcie mamy co dać, gdy ktoś pyta, czy zespół ma płytę".
Patrząc na film, na zdjęcia, można zauważyć tę dobrą, ciepłą atmosferę nagrań. Sama płyta jednak tak radosna nie jest. Właśnie dlatego są to „Mroczne kolędy”. Każdy kto ich posłucha z pewnością to zrozumie. Ale jest to płyta szczera, niekomercyjna, inna.



Frument - zespół folkowy z Radomia, choć dziś 2/3 składu mieszka w Warszawie. Grają kompozycje autorskie oraz tradycyjne melodie z radomskiego i świętokrzyskiego. W 2016 roku wydali płytę "Cały na biało". Głośniej zrobiło się o nich, gdy doszli do półfinału programu Must be the music. Wciąż jednak są fajni
Pelagia: zespół obrzędowo-śpiewaczy z Ryk. Tworzą go emerytki z Leopoldowa - małej miejscowości między Dęblinem a Garwolinem, w województwie lubelskim. Na co dzień śpiewają pieśni ludowe, religijne, w tym pogrzebowe, i patriotyczne. Podtrzymują tradycje, nie tylko muzyczne, ale także te przejawiające się np. w strojach czy tańcach. Tworzy go kilkanaście kobiet, rzadko śpiewają w tym samym składzie. Muzyka zawsze była dla nich rozrywką, nie pracą. Dla Pelagii "Mroczne kolędy", to pierwsza płyta w historii zespołu.

Tak powstawały "Mroczne kolędy":

Pin It
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.