#halo507 – PANAMA CZĘŚĆ 3: 7 CUDÓW PANAMY

Wspominałem już, że Panama budzi we mnie sprzeczne uczucia? To zrobię to jeszcze wiele razy przy okazji kolejnych wpisów. Póki co jednak koniec biadolenia. Aby zachować właściwy balans, warto postawić kontrę wobec 7 grzechów głównych Panamy i wskazać na to, co może Was tu zachwycić. Będzie to dla wszystkich dobry punkt wyjścia, o czym będziecie mogli poczytać bardziej szczegółowo w kolejnych wpisach, a być może w konsekwencji, na które z poniższych opcji sami się zdecydujecie.

#halo507 – PANAMA CZĘŚĆ 2: 7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH PANAMY

Zanim dokonamy przeglądu miejsc, w których udało mi się znaleźć, subiektywny ranking najbardziej irytujących zjawisk, sytuacji i tendencji dających się we znaki tak w codziennym życiu jak i w trakcie czysto turystycznego doświadczenia. Część z nich będzie mieć charakter żartobliwy, część warto wziąć jak najbardziej na serio. Rozczarowanie będzie mniejsze, a może uda Wam się pewnych rzeczy po prostu uniknąć.

#halo507 – PANAMA CZĘŚĆ 1: WSTĘP ORAZ INSTRUKCJA OBSŁUGI

Siedzę w salonie hostelu, w którym nocowałem za każdym razem, kiedy tylko przebywałem w Panama City. Tu wszystko się zaczęło i tu, po nieco ponad 4 miesiącach, wszystko się kończy. Do walizki zapakowałem maksymalną dozwoloną ilość rumu, panamskie tablice rejestracyjne (dość niecodzienna pamiątka z podróży), ale przede wszystkim mnóstwo wspomnień i wyjątkowych doświadczeń. Moja linia lotnicza raczyła mnie poinformować o godzinnym opóźnieniu, nie spieszy mi się więc na lotnisko. Prawdę powiedziawszy nie spieszy mi się też wracać do kraju, ale o tym może później. Rzeczy, miejsca, ludzie, z którymi stykałem się tu na co dzień, dziś zyskują inny wymiar. Wszystko, co dziś zrobię w ten leniwy i gorący dzień, będę robić w Panama City po raz ostatni.