Eurowizja: jaka historia stoi za utworem "1944" reprezentantki Ukrainy?

jamala
Jedną z ciekawszych propozycji tegorocznego konkursu Eurowizja jest piosenka "1944" artystki występującej pod pseudonimem Jamala, reprezentującej Ukrainę. Rozpoczynający całość głos duduku i towarzyszący przez cały czas postdubstepowy podkład w klimacie Buriala to na tym widowisku niemałe zaskoczenie.

Jamala dostała się do finału, więc poza tym, że - oczywiście w lokalnym patriotyzmie - kibicować będziemy Michałowi Szpakowi, warto trzymać za nią kciuki. I głosować, bo polscy telewidzowie i tak nie mogą zagłosować na Szpaka.

Treść "1944" opowiada o wysiedleniu Tatarów krymskich w 1944 roku, wielkiej deportacyjnej akcji sowieckiej. Wysiedlenie miało być - podając za Wikipedią - zbiorową karą dla narodu Tatarów krymskich za współpracę z Niemcami (jaka zdaniem władz sowieckich zaistniała w czasie II wojny światowej). 12 listopada 2015 roku Rada Najwyższa Ukrainy uznała deportację Tatarów krymskich za ludobójstwo. "Kiedy obcy nadchodzą, wchodzą do twojego domu. Zabijają wszystkich i mówią: nie jesteśmy winni (...) Gdzie wasz rozum? Ludzie płaczą. Myślicie, że jesteście bogami, ale wszyscy umierają. Nie połykajcie mojej duszy, naszych dusz. Nie mogłam spędzić tam mojej młodości, bo zabraliście mój świat (...)" śpiewa Jamala w tekście piosenki, bo też jest ona po części autobiograficzna.

Artystkę do napisania utworu zainspirowała opowieść jej prababci, która wraz z piątką jej dzieci została w tym czasie - mając 20 lat - deportowana do Azji Centralnej. Jedna z córek nie przeżyła podróży. "Sowieci zapakowali ich na ciężarówki i przewozili tygodniami" - opowiadała Jamala po eliminacjach do Eurowizji w rozmowie z portalem Day.Kyiv. "Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi, nawet jeśli mówimy różnymi językami, wyznajemy inne religie, jesteśmy jednym narodem zamieszkującym Ukrainę" - dodała. "Potrzebowałam tej piosenki, żeby siebie uwolnić, żeby uwolnić pamięć o mojej prababci i o dziewczynie, która nie ma nawet grobu" - opowiadała Jamala w rozmowie z agencją AFP. Dodała też, że dołączyła do Eurowizji, ponieważ chciała umożliwić ludziom usłyszenie utworu napisanego "w stanie bezradności".

Artystka powiedziała także, że piosenka przypomina jej życie jej własnej rodziny na Krymie, współcześnie, wspominając zaanektowanie Krymu przez Rosję z 2014 roku. Ale utwór nie opowiada o dzisiejszych wydarzeniach, ponieważ regulamin Eurowizji zabrania wykonywania piosenek, których słowa mogą mieć "kontekst polityczny".



fot. Andres Putting (EBU) / oficjalne materiały prasowe Eurowizji
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij