Wino: Gruzin Polak dwa bratanki

Winnica w gruzińskim regionie Kakheti - fot. Wikipedia.org

"Gruzińska księżniczka" to tak naprawdę moje pierwsze gruzińskie wino. Zdecydowałam się w końcu na ten rejon zachęcona niezwykle pozytywnymi opiniami na temat wina z Gruzji. Jak się okazało - uzasadnionymi.


Na początek pragnę zaznaczyć, iż wina innego niż wytrawne praktycznie nie kupuję. Nie lubię smaku popsutego cukrem, który niestety króluje na naszych stołach zastawionych winami <30 PLN, po które i ja często sięgam (z powodów oczywistych). Gruzińska Princessa jest jednak chlubnym wyjątkiem. To jedyne półsłodkie wino, jakie moje podniebienie i język tolerują.

ZNIEWALAJĄCA GRUZJA - zobacz zdjęcia

Smakowane aktualnie wino wytworzone zostało z odmian winorośli Saperaui, Aleksandreuli, Madjuretuli i Odjaleshi ze Wschodniej i Zachodniej Gruzji. Dla mnie wyznacznikami jego wyjątkowości jest fakt, iż mimo słodkości oczywistej dla win półsłodkich, potrafiło w sobie zachować spory temperament. A dokładniej - silną kwaskowatość. W efekcie przód języka jest cierpki, tył odnajduje słodycz, a finisz łączy w sobie jedno i drugie. Dwubiegunowe, dualistyczne wino. Choć może to zbyt górnolotne określenia do trunku z tej półki, każdy smakosz o równie rozchwianej - jak moja - osobowości, znajdzie w tym winie trochę siebie.

O samej Gruzji można pisać dużo. Bardzo dużo. W kontekście ostatnich wydarzeń, fascynacji Kasi Pakosińskiej, coraz bardziej popularnej muzyki... no - kontekstów jest sporo. Ja napomnę tylko o jednym, obiecując w przyszłości coś większego i merytorycznie głębszego.

Swego czasu podczas Festiwalu Folkloru w Zakopanem goście z Gruzji wywoływali zawsze największe emocje, przyciągając też najliczniejszą publiczność. Taniec z jednej strony pełen wojowniczego temperamentu, z drugiej - miłości i namiętności... zagrał na słowiańskiej duszy. Polacy kochają Gruzinów - kto wie, czy dziś nie bardziej niż nawet Węgrów? - nie ma co do tego wątpliwości.

Bo sami zobaczcie - jak można ich nie kochać? Choć akrobacje stylizowane i pod publikę, to jednak osadzone w tradycji. Tak właśnie Gruzja chce nam pokazywać swój folklor.

tekst: Kaśka Paluch
Winnica w gruzińskim regionie Kakheti - fot. Wikipedia.org

Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij