Mariza: wiem, że zmieniłam fado [WYWIAD]

mariza
To zabawne, ale kiedy zaczynałam szesnaście lat temu, mój pierwszy album nie był dostępny w Portugalii. Nikogo nie interesowała dziewczyna śpiewająca fado - powiedziała nam Mariza przed koncertem w Krakowie. Dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wykonawczyń fado na świecie i artystek w ogóle, która przyznaje z dumą: wiem, że zmieniłam te pieśni.

Agnieszka Lakner, Etnosystem.pl: Po piętnastu latach od debiutanckiego albumu "Fado em mim", który wprowadził cię na międzynarodowe sceny muzyczne, jesteś uważana za aktualnie najsłynniejszą na świecie śpiewaczka fado. Wydałaś nowy album "Mundo". To przedstawienie twojego nowego świata - czujesz się już artystką dojrzałą, świadomą, pewną siebie?

MARIZA: Minęło pięć lat od mojego ostatniego albumu studyjnego. Przez ten czas w moim życiu wiele się zmieniło, zarówno w tym zawodowym, jak i osobistym, dlatego postanowiłam nagrać Mundo. Wszystkich, którzy znają mnie od pierwszego albumu lub starają się poznać mnie teraz, zapraszam do mojego świata i odkrycia mnie, jako nowej osoby, która pojawiła się po pięciu latach, z nowym nastrojem. Poznania mnie, jako nowej artystki. Chcę zaprosić do odkrycia kobiety, która po ostatnich piętnastu latach ma już za sobą spore doświadczenie, ale teraz opowiada o wszystkim w inny sposób, śpiewa z innymi emocjami i o innych sprawach.



Kiedy spojrzysz na siebie z perspektywy tych piętnastu lat, w jakim jesteś momencie, jako śpiewaczka i kobieta?
Kiedy nagrałam swój pierwszy album, mając 24 lata, nie wiedziałam nic o świecie muzyki. Byłam naprawdę niewinną dziewczyną w muzycznym świecie, w którym wszyscy mówili o blondynce śpiewającej fado. Teraz, gdy jestem po czterdziestce ["nie zdradzę ci, w jakim jestem wieku" – dodaje kokieteryjnie Mariza - dop. AL] zdarzyło się wiele rzeczy, które zmieniły mnie, jako piosenkarkę. Teraz dokładnie wiem, czego chcę, co chcę zrobić, znam swoje uczucia i gesty. Inaczej też patrzę na świat i ludzi, koncerty i muzykę, od kiedy zostałam matką. Wielką zmianą jest też dla mnie profesjonalne podejmowanie decyzji i rozumienie tego, co mnie otacza. Zawsze wiedziałam, czego chcę, a czego nie, ale teraz w pełni wszystko kontroluję i wiem dokładnie np. co chcę zaśpiewać, a czego nie, co jest ponad moje siły, a co jest dla mnie niedostateczne. Wszystko to pozwoliło mi uświadomić sobie, że teraz kiedy śpiewam, jestem już inną osobą. Jeżeli chcę śpiewać lub wykonać gest w zupełnie inny sposób, po prostu to zrobię. Jeżeli poczuję, że chcę usiąść na widowni i z tego miejsca zaśpiewać, zrobię to. Jeżeli będę w nastroju by śpiewać ze środka sceny, tak właśnie zaśpiewam. To mój koncert, moje wyobrażenie i moja muzyka, więc wiem dokładnie, w jaki sposób chcę to zaprezentować. I tym wszystkim jest właśnie "Mundo".

Wiele zmieniasz w fado, nie jest to klasyczne, standardowe wykonanie, czy aranżacja. Dodajesz i mieszasz je z jazzem, elektroniką, czy muzyką pop lub folklorem z Wysp Zielonego Przylądka, Afryki, wprowadzasz flamenco. Właściwie, dostosowujesz je też do współczesnego odbiorcy i jego stylu życia.
To zabawne, ale kiedy zaczynałam szesnaście lat temu, mój pierwszy album nie był dostępny w Portugalii. Nikogo nie interesowała dziewczyna śpiewająca fado. Pojawiłam się z bębnami, perkusją, z afrykańskimi rytmami. Moja mama z pochodzenia jest Afrykanką, w Afryce też się urodziłam, więc to są moje rytmy. Teraz, kiedy pójdziesz na koncert naszych śpiewaków fado usłyszysz, że oni również używają tego samego typu instrumentacji. Wiem, że zmieniłam w fado wiele rzeczy, ale wiem też, dlaczego to zrobiłam – ponieważ to część mnie i tak właśnie czuję fado, jako muzykę mieszaną, która swoje korzenie ma we wszystkich stronach świata, które odwiedziłam. Kiedy byłam w Mississippi, słyszałam Afrykę i czułam w pewnym sensie fado, widząc śpiewających czarnych ludzi. Gest fado jest bardzo głęboki, więc jeżeli pojadę na Kubę, poczuję rytm i Afryki i fado, które mają wspólne powiązanie. Jeżeli pojadę do Afryki – fado tam będzie, jeżeli do Brazylii – tak samo. Zmieniłam fado, ponieważ taka jestem i wynika to z mojej osobowości, a nie dlatego, że chcę być inna, to nie przychodzi do mnie jako myśl gdzieś z zewnątrz. Ale kiedy zobaczysz mnie na scenie z tradycyjnym zespołem i znasz już dobrze tradycyjne fado, usłyszysz, że ta tradycja jest we mnie silna i jest jej w mojej muzyce naprawdę dużo. Wolę jednak uważać się za śpiewaczkę ze świata, niż jako fadistkę, ponieważ łączę po trochę wszystkiego z całego świata.



Wielokrotnie porównywana jesteś i nazywana następną Amálią Rodrigues, pomimo, że masz totalnie inny styl, charyzmę. Czy denerwuje cię to porównanie?
Tak, bo jestem inna (śmiech). Doskonale rozumiem skąd to porównanie, ponieważ to najlepsze skojarzenie, jakie wszyscy mają o fado. Porównanie z Amálią to ogromny komplement, bardzo mi schlebia i jest to dla mnie wielka przyjemność. Ona jednak miała zupełnie inne życie, żyła w innej Portugalii i innym świecie. Jestem jej wielką fanką, uwielbiam ją i inspiruje mnie tak samo, jak tacy piosenkarze, jak Nina Simone, Frank Sinatra, Barbra Straisand, Stevie Wonder, czy Ella Fitzgerald. Gdy śpiewam, Amália jest stale obecna w moich myślach, ale nie czuję się "nową Amálią", czy kimś takim jak ona. Jestem sobą.

Jesteś wizytówką Portugalii i jej kultury, podkreślasz też często swoją dumę z portugalskiej narodowości. Jak chciałabyś, aby postrzegano Portugalię?
Chciałabym, aby ludzie widzieli Portugalię, jako nowoczesny, europejski kraj, który jednocześnie kultywuje bogatą tradycję. Portugalia, poza fado, ma wiele tradycji, którym nie powinna pozwolić zaginąć, jak np. tradycyjny strój, walki byków, czy cante alentejano. Chciałabym, aby Portugalia kroczyła do przodu, nie zapominając o swoich najpiękniejszych tradycjach.

Rozmawiała: Agnieszka Lakner
fot. José Goulão from Lisbon, Portugal / Wikipedia
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij