Folk i turystyka z Etnosystem.pl

Folklor zniewala!

Hiszpania na Korowodzie - fot. Kaśka Paluch
Zakopiański Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich to nie tylko jeden z najstarszych tego typu festiwali, ale przede wszystkim - jedyny tego typu. Konkurs zespołów folklorystycznych oceniany jest przez jurorów z różnych stron świata - etnomuzykologów i znawców folkloru, co roku przybywa nowych niezwykłych punktów programu, jak tegoroczne Święto Gór czy specjalnie przygotowany koncert "Gramy". Zakopane pokazuje, jak kochać, rozumieć i kultywować folklor.

W Polsce i na całym świecie odbywa się wiele festiwali folklorystycznych - zespoły kultywujące tradycje swoich regionów prezentują się wzbudzając podziw i zainteresowanie. Często jednak ich popisy przyjmowane są bezrefleksyjnie. W Zakopanem sprawa ma się inaczej - publiczność oglądająca przepiękne - zawsze! - koncerty zespołów z terenów górskich ma pewność, że bierze udział w pokazach grup na najwyższym poziomie. A który zespół nie wywiązuje się z postawionych etnograficznych zadań - ten nie może liczyć na przychylność i wyróżnienie przez surowe jury. Oczywiście co roku obserwujemy, jak wszystkie zespoły biorące udział w Festiwalu odbierają wyróżnienia i różnego typu nagrody - bo też Festiwal jest przede wszystkim miejscem do kultywowania tradycji radości i piękna muzyki, a nie wytykania palcami błędów. Zespoły, którym nie udało się jednak zdobyć Złotej, Srebrnej czy Brązowej ciupagi dostają od jury "ostrzeżenie" i - mam nadzieję - inspirację do dalszej działalności.

Nie bez powodu pod 47 MFFZG warto zwrócić uwagę na ważną rolę jury w Festiwalu. W tym roku, żaden z zespołów występujących w kategorii III - stylizowanej, a więc zezwalającej na największą dowolność w prezentowaniu folkloru, nie otrzymał najwyższego wyróżnienia. Chociaż o nagrodę walczyły barwne i niezwykle efektowne w prezentacji grupy z Meksyku i Ukrainy, jury przyznało Ciupagi Bułgarom i Serbom. Jurorzy pokazują publiczności i samym zespołom, jak folklor warto pielęgnować i jaka dowolność zostaje w granicy dobrego smaku.

Kategorią, która wzbudza też ogromne emocje, jest pierwsza - autentyczna. To właśnie w tej kategorii prezentują się w głównej mierze zespoły polskie, które poprzez "autentyzm" zdają się rozumieć jak najwierniejsze odtworzenie sytuacji z rodzinnych chałup i wiosek. I w tym roku na scenie pojawiły się stoły, ławy, nawet kopa siana czy drewniane ściany. Zespoły polskie prezentujące się w I kategorii zdają się często przedkładać "teatr" nad prezentację festiwalową folkloru - jakoś przedstawienia muzyki, śpiewu i tańca niestety często schodzi na drugi plan, za dekoracją i rekwizytami, którymi członkowie zespołów często na scenie posługują się nieudolnie. Ogromnie więc ucieszyła obecność zespołu z Beskidu Żywieckiego - Grojcowian - w drugiej kategorii (artystycznie opracowanej). Górale z Wieprza pokazali, że polski folklor również może porywać do tańca i zachwycać, a nasi tancerze w niczym nie ujmują sprawnością i umiejętnościami muzycznymi braciom zza granicy. Niestety, Grojcowianie w swojej kategorii przegrali z Włochami, Węgrami (ex-equo!), Rumunami i Hiszpanami. Przyznajemy jednak, że w tej kategorii wybór był ogromnie ciężki i wszystkie zespoły na swoje nagrody w pełni zasłużyły.

Zdjęcia z koncertu inauguracyjnego 47. MFFZG - fot. Piotr Korczak/Biuro Prasowe 47. MFFZG


WYNIKI KONKURSU GŁÓWNEGO 47. MFFZG:
I Kategoria - tradycyjna
Złoto: Dolina Popradu - Piwniczna Zdrój
Srebro: Lubena - Słowacja
Brąz: Folclòrico Dr Gonçalo Sampaio - Portugalia

II Kategoria - artystycznie opracowana
Złoto: Akademia Tradizioni Popolari Citta di Tempio - Włochy oraz The Zemplén Folk Dance Group - Węgry
Srebro: Cununa Someşană - Rumunia
Brąz: Grupo de Corosy Danzas de Santomera - Hiszpania

III Kategoria - stylizowana
Złoto: nie przyznano
Srebro: Sider Voivoda - Bułgaria
Brąz: Ivo Lola Ribar - Serbia
 
 
Zakopiański Festiwal Folkloru, to nie tylko liczne koncerty zespołów, popisy instrumentalistów, kapel ludowych i śpiewaków - którzy również odebrali już swoje Zbyrkadła za najlepsze prezentacje - ale także dodatkowe ciekawe imprezy.

W tym roku, Agnieszka Gąsienica-Giewont zadbała o edukację najmłodszych - dzieciaki mogły na Dolnej Równi Krupowej brać udział w specjalnych warsztatach ludowych i poznawać folklor różnych krajów. Wszystko to w otoczeniu ludowych strojów, figurek i instrumentów, wystawionych na kiermaszu festiwalowym.

Podczas MFFZG 2015 odbyły się też dodatkowe koncerty - w przeddzień inauguracji w namiocie festiwalowym wystąpiła Kapela ze Wsi Warszawa, prezentują folk nie-górski, ale za to w dobrym brzmieniu, a tuż przed zakończeniem festiwalu zaprezentowali się podhalańscy muzycy z zespołów folkowych w specjalnym projekcie "GRAMY". W wypełnionym szczelnie - aż nadto szczelnie! - namiocie, publiczność wysłuchała przepięknych aranżacji melodii karpackich. Było cygańsko, węgiersko, podhalańsko... bardzo góralsko. Muzycy znani m.in. z zespołów Jazgot, Hajlanders, Holeviaters czy Future Folk, mocnymi pięknymi głosami wprawili namiot w drżenie, a żywiołowe aranżacje kompozycji tradycyjnych na skrzypce, kontrabasy, cymbały i akordeony pokazały, że folklor może porywać i poruszać!

Ważnymi punktami programu były też imprezy związane z jubileuszem Święta Gór. W czwartkowe upalne popołudnie, na Dolnej Równi Krupowej odbyło się symboliczne oddanie hołdu górom w towarzystwie konnej kawalerii podhalańskiej, a do Zakopanego wjechał sam Tytus Chałubiński - teatralna prezentacja tego ważnego dla Zakopanego działacza przypomniała nam, od jak wielu lat na naszych barkach spoczywa kultywowanie tradycji i utrzymywanie podhalańskiego folkloru przy życiu.

47. Festiwal Folkloru Ziem Górskich, jak co roku zachwycił publiczność - turystów, Zakopiańczyków i górali z różnych storn świata. Cieszy, że Festiwal nieustannie rozwija się i podąża za nowymi trendami. Chociaż surowe jury pilnuje, aby na scenie prezentowany był folklor góralski na najwyższym poziomie, znalazło się też miejsce na nowe, bardziej popularne ale wciąż dobre jego oblicze.

Tekst: Jadwiga Marchwica