Folk i turystyka z Etnosystem.pl

Mikołajkowy festiwal czujności

24. Mikołajki Folkowe - plakat

Dzięki Mikołajkom Folkowym można zrozumieć, dlaczego warto chodzić na koncerty. Goście, których od lat zaprasza niestrudzona Orkiestra św. Mikołaja zawsze przykuwają do swojej muzyki skupieniem i energią sporą publiczność. Ja nazywam to "czujnością" - specjalnym rodzajem obecności artysty na scenie. Wrażliwość organizatorów festiwalu na ową czujność przejawia się nie tylko w doborze kapel, ale również w wyborach zwycięskich zespołów podczas konkursu "Scena Otwarta". W tym roku, choć Mikołajki obchodzone były ze zdecydowanie mniejszą pompą, czujności również nie zabrakło.

XXIV Mikołajki Folkowe rozpoczęłam wpadając zziajana na koncert Samych Suk - ich występ był nagrywany, więc usiadłam z boku, tuż przy scenie, żeby nie robić rabanu na widowni. Jaką takie siedzenie z boku daje perspektywę! Dzięki niej miałam okazję przyjrzeć się skupieniu perkusistki i wiolonczelistki. Od tamtego koncertu, oprócz odwagi, lekkiego pióra i sceniczności, w Samych Sukach podoba mi się teraz również ich kontakt między sobą, wyczulenie na zmiany w synergii, którą tworzą… czujność po prostu!

{youtube}i5zd_OEze7A{/youtube}

Festiwalowy blok "Folk Nocą" nigdy mnie jeszcze nie zawiódł. W tym roku na scenie wystąpił Nadishana i przeprowadził studium instrumentów ludowych (choć nie tylko ludowych… i nie tylko instrumentów). To spotkanie trudno było nazwać koncertem, raczej poszukiwaniem dźwięków. W tym nocnym poszukiwaniu zachwycające było podejście Nadishany do prezentowanych instrumentów - ingerencja i osobista ekspresja artysty została zredukowana do minimum - to instrumenty opowiadały własną historię. A jak wiadomo, historia bawi i uczy: najlepsze fujary pasterskie robi się z rurki PCV, a chiński syntezator sprzed siedmiu tysięcy lat brzmi jak wczesne Depeche Mode.

Mikołajki nie byłyby Mikołajkami bez nocnego jam session. W ciasnym pokoiku jednego z zespołów rokrocznie gromadzi się -naście (a pewnie czasem i -dzieścia) muzykantów z instrumentami, pokoncertową werwą i napitkiem. Nie inaczej było w tym roku. Nie ma tu czego opisywać - jeśli wybierzecie się kiedyś na festiwal, koniecznie nocujcie w akademikach!

Sobotni poranek jest zawsze bolesny - śpiący nie zdąży jeszcze wejść w fazę REM, a już trzeba wstawać i jechać na warsztaty. W tym roku zespół Ilios poprowadził warsztaty tańców greckich, Nadishana uczył grać na drumli (taka szkoda, że nie było już miejsca w grupie!), a jeden z dobrych duszków festiwalu - Ilia Sejtanow - poprowadził lekcję śpiewów chasydzkich.

Mam trochę za złe festiwalowi, że tak mało w nim tańczenia. Jedyną bodaj okazją (prócz partyzanckich przytupów pod sceną, oczywiście) jest pokręcenie się przez dwie godziny przy Scenie pod Schodami, gdzie grają zaproszone kapele ludowe… lepszy rydz, niż nic.

Dla mnie największą inspiracją do zajmowania się tradycją jest idea kontynuacji tego, co zaczęło się wiele pokoleń temu i szacunku dla starszych - przeczytaj wywiad ANKI SITKO z TRAD.ATTACK!

Na Koncercie Głównym od czterech lat wraz z etnobracią sadowimy się przy głośniku obok sceny. W tym roku obok Orkiestry Świętego Mikołaja zagrali Trad.Attack! oraz Bezobratři. Wystąpili również laureaci Konkursu Scena Otwarta. Nikogo nie zdziwiła chyba wygrana znanej i lubianej rodzinnej Kapeli Maliszów, która już nie tylko rekonstruuje, ale również komponuje własne utwory. Malisze oraz JAKIM cudem (III miejsce) byli jedynymi zespołami inspirującymi się głównie muzyką polską. W tym roku w gusta jury oraz publiczności trafiły egzotyczne (Azja Kamińska - III miejsce, Cafe Rico - III miejsce, Łontanara  nagroda publiczności) oraz bałkańskie rytmy (BUM BUM ORKeSTAR - II miejsce).

{youtube}Z7XAYSTvCMY{/youtube}

Niedziela dyskusjami stała. W tym roku królował południowy-wschód (Łemkowie, Huculszczyza, Folkowisko…). Przyjrzałam się festiwalowym nowinkom: Żywej Bibliotece (czyli możliwość spotkania z organizatorami Mikołajków i posłuchania ich opowieści) oraz zdjęciom konkursowym z "Tradycji w obiektywie" - cieszę się, że nagrodzone zdjęcia prezentowały tak różne rozumienie "tradycji". Bardzo żałuję, że nie mogłam wybrać się na koncert zespołów podróżujących z Folk Offem (bo przecież R.U.T.A., przecież Studium Instrumentów Etnicznych, przecież Spięty i Hańba!) - słucham więc teraz entuzjastycznych relacji z koncertu i jest mi przykro. 

XXIV Mikołajki Folkowe utrzymały mocną pozycję na mapie polskich festiwali folkowych, które trzeba odwiedzić. Organizatorom dziękuję za dbanie nie tylko o wysoki poziom wykonawców oraz piękną oprawę wizualną (świetne foldery informacyjne!), ale również za podtrzymywanie ciepłej, mikołajkowej atmosfery. Cztery lata temu po raz pierwszy wybrałam się na Mikołajki Folkowe. Wtedy to, wracając po nieprzespanej nocy do Krakowa pociągiem o 5 rano (o 11 - zajęcia na uczelni), zanim straciłam przytomność w ramionach Morfeusza, postanowiłam, że choćby nie wiem co, będę przyjeżdżać na Mikołajki co roku. Po tegorocznej edycji festiwalu odnawiam przysięgę. Wpadnę do Lublina również za rok… choćby nie wiem co!

tekst: Anka Sitko
fot: Arek Szałata

Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij