Powrót całuśnego Turka
Tarkan, niegdyś jeden z "towarów" eksportowych Turcji o najsilniejszym potencjale, bożyszcze tłumów, całuśny gwiazdor orientalnego popu, dziś jest już nieco zapomniany.
Ukryte piękno Bratysławy
Podczas, gdy Wiedeń, Praga i Budapeszt odwiedzane są masowo, Bratysława - czwarta stolica naszych najbliższych południowych sąsiadów - traktowana jest po macoszemu, z przymrużeniem oka. "Najbrzydsza stolica Europy" - często słyszymy. Jak widać, to nie do końca prawda...
Tradycja i etniczna różnorodność
W Zakopanem zakończył się 42. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. Etnosystem.pl patronował medialnie festiwalowi. Zobaczcie relacje i fotorelacje z tygodniowego święta górali świata.
Kinga Baranowska na K2
Trwa wyprawa ekipy Kingi Baranowskiej na K2. Ostatnimi wieściami z bazy była niestety przykra informacji o śmierci jednego ze wspinaczy, ski-tourowca ekstremalnego Frederika Ericssona ze Szwecji.
| Węgrzy na Rozstajach - dzień II |
| wtorek, 27 lipca 2010 08:04 | |||
|
27 lipca 2010, Kraków, festiwal Rozstaje.
"Bo Węgrzy to nasze bratanki i od tańca i od...." tymi słowami Krzysztof Trebunia-Tutka przywitał na scenie krakowskiej Fabryki, zespół z Węgier Zurgó, drugiego dnia festiwalu Rozstaje. Po warsztatach tańca węgierskiego, które trwały od godziny 17 do 18. 30 w Fabryce, klubie, na Zabłociu, nadszedł czas na koncert. Zespół w składzie Lidia Draskóczy (skrzypce), Borbala Konkoly (śpiew), Bercel Nagy (flet, koval, tilinkó), Loszló Nemeth (koboz) i Felix Benke (perkusjonalia) nie zawiódł publiczności. Albo raczej nie zawiódłby jej, gdyby tylko była. Co się stało? Pogoda? Przecież koncert odbywał się pod dachem. Oprócz grupki turystów z Włoch, organizatorów i naprawdę małej garstki osób zainteresowanych, sala świeciła pustkami. Ale najważniejsze, że znalazło się kilku odważnych, którzy próbowali swoich sił wykorzystując zdobyte w warsztatach doświadczenie, uskuteczniając tańce węgierskie pod sceną. A zespół przygrywał tak, że doprawdy trudno było usiedzieć. Zurgó wykonali tradycyjne melodie z regionów Węgier i Serbii. Przed każdym z utworów Barcel Nagy przytaczał jego historię. Dzięki temu koncert przybrał swoistą formę wykładu, który oprócz prezentacji muzyki pozwolił nam po krótce dowiedzieć się chociaż w małym stopniu o historii pochodzenia każdego z wykonanych utworów. Zespół wykonał tradycyjne dawne i współczesne pieśni miłosne, tradycyjne pieśni chrześcijańskie, a także przyśpiewki pochodzące z terenów Serbii i Transylwanii. tekst + foto: Izabela Dzik
|
|||
| Poprawiony: wtorek, 27 lipca 2010 22:54 |




