Wielki Czwartek z zemstą w tle, czyli staropolskie Judaszki

fot. archwium Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie
W ręce wielkanocny koszyczek udekorowany kolorowymi wstążeczkami. W koszyczku pomalowane w fikuśne wzorki pisanki, a na serwetce hasający po łące zajączek. W drugi dzień świąt beztroskie polewanie zimną wody najpiękniejszych dziewcząt w okolicy. To tradycje i obrazki, które automatycznie kojarzą nam się z Wielkanocą. Jednak nie wszystkie polskie zwyczaje wielkanocne wiążą się z radością i promiennym uśmiechem. Okazuje się, że niektóre z nich przybierały nieco bardziej mroczny charakter…
 
Wszystko zaczynało w Wielki Czwartek o poranku. Podczas gdy kobiety z mozołem szorowały na święta drewniane podłogi, mężczyźni i młodzi chłopcy zajmowali się robieniem porządków wokół domu. Bardzo często była to pierwsza w roku okazja, by uporać się z tym, co przez ostatnich kilka miesięcy przykrywała gruba warstwa śniegu. Jednak męska przedświąteczna krzątanina oznaczała coś więcej niż tylko wiosenne prace w gospodarstwie. Śmieci, stare materiały, deski, które nie doczekają już następnej zimy - wszystko to, co było niepotrzebne, przez cały dzień z uporem i determinacją znosili we wcześniej ustalone miejsce. Przeważnie było to wzniesienie, z którego możliwe było obserwowanie najbliższej okolicy. Godziny mijały, podwórko i dom stawały się coraz bardziej "wielkanocne", słońce chyliło się ku zachodowi, a do Kościoła licznie schodzili się mieszkańcy pobliskich wiosek.

Odprawiana tego dnia Msza Święta trwała długo. Gdy się już skończyła, na zewnątrz panował mrok. Był to idealny moment na zrealizowanie kolejnej wielkanocnej tradycji. Mężczyźni odprowadzali więc swoje matki, siostry, żony, córki do domów, by zaraz po tym niepostrzeżenie wymknąć się na umówione wzgórze.

Chwilę później góra, na którą przez cały dzień zwozili śmieci z wioski, stawała w płomieniach. Olbrzymie ognisko widoczne było z okien większości domów. Mężczyźni tańczyli wokół przygotowanej wcześniej słomianej kukły symbolizującej Judasza. Skakali, biegali, krzyczeli, rzucali obelgami, obiecywali pomszczenie zdrady Jezusa. "Judasu, Kajfosie, weź kija obroń się!" - te i inne tworzone na potrzebę wydarzenia rymy rozlegały się pośród wieczornej ciszy. Chwilę później mężczyźni wrzucali kukłę do ogniska, przyglądając się, jak coraz wyższe płomienie ją pożerają. Gdy ogień już dogasał, wracali do swoich domów, by z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku, przygotować się do kolejnych dni Triduum Paschalnego.

Wielkanocny zwyczaj palenia, topienia, czy wieszania Judasza odnotowany został po raz pierwszy w XVIII wieku. Odbywał się w wielu polskich miejscowościach, a szczególnie popularny był w górzystej Małopolsce. Nawiązywał do historii judaszowej zdrady, a swoje korzenie miał ponoć w pogańskim zwyczaju topienia Marzanny. Brutalne zniszczenie kukły przedstawiającej Judasza miało symbolizować pomstę za krzywdę wyrządzoną przez niego Jezusowi i oczyszczać wioskę z grzechów. Z czasem zwyczaj ten nabierał charakteru antysemickiego, dlatego też spotykał się ostrą krytyką ze strony Kościoła.  Do czasów współczesnych obrzęd ten zachował się lokalnie na Podkarpaciu i w niektórych wioskach Beskidu Makowskiego.

Sąd nad Judaszem w Pruchniku (zdjęcia archiwalne ze zbiorów Muzeum Etnograficznego im. F. Kotuli w Rzeszowie) oraz wieszanie Judasza (Tarnogóra, gmina Nowa Sarzyna 2012/2013 r., fot. Elżbieta Dudek-Młynarska):

Skoczowie żywa jest tradycja pochodu z Judaszem. W Judasza wciela się jeden ze strażaków (pochody organizuje skoczowska OSP), ponieważ w Wielki Piątek tradycyjnie nie śpiewa się ani nie gra muzyki, Judaszowi towarzyszą klekotki i bębenki. W Wielką Sobotę słomiana kukła Judasza jest palona, a wraz z dymem odchodzi całe zło minionego roku.
 

tekst: Emilia Klimasara
fot. archiwum Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie 
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij