Fizjologia Afryki - "Biel" Marcina Kydryńskiego [RECENZJA]

Marcin Kydryński Biel
Marcin Kydryński o "Bieli" mówi z pewnym zakłopotaniem: "autobiografia". Ja po sesji z niemal 700-stronicowym albumem widzę w "Bieli" przede wszystkim opowieść o Afryce, o 25-letnim związku tak bliskim i tak intensywnym, że tylko przez ten fakt opisywanie kontynentu można pomylić z opisywaniem życia.

Alexandra Fuller "Wyjedź, zanim nadejdą deszcze" [RECENZJA]

Fuller "Wyjedź..." - okładka
Książką "Wyjedź, zanim nadejdą deszcze" Alexandra Fuller zamyka trylogię o swojej afrykańsko-brytyjskiej rodzinie. Po opowieściach o swoim niezwykłym i trudnym dzieciństwie w Rodezji i Zambii, na styku krajów i przemian politycznych, po analizie życia i psychiki swojej "artystycznej", a może po prostu szalonej matki, Fuller bierze się za siebie. "Niekończącą się tragedią wielu rodzin jest to, że wszyscy wierzymy, iż wrodzone patologie oraz indywidualne problemy kończą się na nas" - pisze odważnie Alexandra. Autorka kolejny raz łamie tabu - tym razem przyznaje, że na porażkę jej małżeństwa pracowały całe pokolenia kobiet w jej rodzinie.

Jarosław Mikołajewski "Wielki przypływ" [RECENZJA]

"Wielki przypływ" - okładka
Gdzieś na Morzu Śródziemnym. Gdzieś pomiędzy Maltą a Tunezją. Gdzieś gdzie, wydawać by się  mogło, nie sięga europejski zgiełk i pośpiech, znajduje się Lampedusa. Dla osób, które choć raz na jakiś czas śledzą oferty biur turystycznych, wyspa znana z jednych z najpiękniejszych plaż na świecie. Okazuje się jednak, że miejsce to jest atrakcyjne nie tylko dla znudzonych zmakdonaldyzowaną codziennością Europejczyków. Lampedusa - ze względu na swoje położenie - już  od wielu lat staje się  przystankiem w drodze do nowego, wspaniałego świata.  Miejscem, w którym nielegalni imigranci z Afryki po raz pierwszy zderzają się z kulturą Starego Kontynentu. 

Beata Szady "Ulica mnie woła" [RECENZJA]

Ulica mnie woła
Nie wiem czy chcę pojechać do Limy, chociaż podróż do Peru i poznanie tego kraju od lat znajduje się na pierwszym miejscu moich podróżniczych marzeń. Beata Szady Limę odwiedza od kilku lat. W tym czasie zdążyła poznać ludzi, miasto, jego tajemnice i zakamarki, jego brudne i wstydliwe kąty, ale też miejsca, które dają szansę i nadzieję. 
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.