Ilona Wiśniewska "Hen" [RECENZJA]

Pin It

Ilona Wiśniewska - Hen

To nie jest książka o Norwegii, ani o Skandynawii, ani o zimnie, ani o śniegu. To nie jest też książka o Finnmarku, ani o bezludności północy. Nawet nie jest o Saamach, ani o specyfice życia w wiecznych ciemnościach. To jest po prostu świetna powieść o świecie nierealnym.


Przejrzeć przez śnieg 

Ilona Wiśniewska od kilku lat mieszka na dalekiej i zimnej północy kuli ziemskie - zaczęła od Spitsbergenu, o którym napisała książkę "Białe". Po wielu tekstach dla gazet i magazynów postanowiła napisać drugą książkę, tym razem o Norwegii. Ale nie tej Norwegii znanej nam z filmów i zdjęć. O tej Norwegii "dzikiej", odległej, lodowatej, północnej. "Nigdy nie mieszkałam w tamtym rejonie na stałe, tak żeby osiąść i tam faktycznie mieszkać. Przy pracy nad książką spędziłam tam dwa miesiące, ale nie umiem powiedzieć, czy mogłabym w północnej Norwegii żyć. Uwielbiam tam bywać, przyjeżdżać, jeździć po pustych drogach, na których przez wiele kilometrów możesz nikogo nie spotkać, oddychać świeżym powietrzem, patrzeć na przebiegające renifery… Ale mieszkać? Nie wiem. Chyba nie, bo odległości tam są tak duże, że dla mnie, która się ciągle przemieszcza, byłoby to chyba uciążliwe" - powiedziała mi w wywiadzie Ilona Wiśniewska. Dlaczego więc, po przeczytaniu "Hen" chcemy tam jechać i w zimnie się zatopić?

Przede wszystkim dlatego, że Ilona świetnie pisze. "Ja zawsze chciałam pisać, tylko nie miałam o czym. Teraz, jak tam mieszkam, zawsze mam o czym!" - śmiała się autorka podczas naszej rozmowy. Myślę jednak, że Ilona się nie docenia, że te zimne północne kraje i ich specyficzni mieszkańcy to tylko pretekst do tego żeby snuć opisy i opowieści. Bo Wiśniewska w "Hen" przejmuje rolę skandynawskiego opowiadacza, staje się tymi ludźmi, o których opowiada. Jest powściągliwym Ibertem Amundsenem, nieufną Oddfrid, konkretnym choć przecież ciepłym i dobrym Birgerem, uśmiechniętą i kolorową Mari. Ilona przemierza zimną północ i zagłębia się w śnieg, noc polarną, zorzę i w końcu - serca swoich rozmówców. To nie mogło być łatwe, chociaż Ilona utrzymuje, że człowiek jest na północy tak cennym kompanem, że każdy garnie się do rozmowy, to czuć w tych rozmowach odległość - kulturową, charakterologiczną, językową. Mimo to Ilona nie poddaje się i drąży, powoli dociera, poznaje rozumie. A z jej zrozumieniem, przychodzi i nasze. W efekcie, na ostatnich stornach "Hen" czujemy i oblepiający wszystko śnieg, i zimno, i smak zimnej kawy, i pustkę opuszczonych miast i niezwykłość graffiti, którymi niejaki Pobel udekorował domy w Vardo. 

Łatwo jest opisać natłok. O krajach żywych, ruchliwych, wypełnionych zabytkami, roślinnością, kulturą, pojazdami można pisać dużo barwnie i nieustająco. Ale jak opisać pustkę? Bezsens? Stagnację? Miłość do miejsca tak opuszczonego i gnijącego, że kochać się go nie da? Ilona Wiśniewska robi to z ostrożnością archeologa i ogromną miłością. "Hen" nie jest suchym studium czy opisem miejsc, to wniknięcie w tkankę północnej Norwegii i jej mieszkańców. To także niesamowita encyklopedia informacji o tym rejonie świata - dzięki Ilonie wiemy, jak Norwegowie na końcu świata żyją, jak egzystują, czym się zajmują i co wypełnia im czas. Być może nie zrozumiemy ich wyborów i z perspektywy Europejczyka, żyjącego w wygodnym ciepłym kraju z dostępem do sklepów i dróg nigdy nie będziemy w stanie tego zaakceptować. Ale dzięki "Hen" Wiśniewskiej dowiemy się przynajmniej na czym specyfika tej śnieżnej miłości polega.

Iśka Marchwica

Ilona Wiśniewska "Hen", Wydawnictwo Czarne, seria "Reportaż", premiera 27 kwietnia 2016

Pin It
Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.