• Od początku
  • Czytam
  • Między Kambodżą a Wietnamem: w podróży dookoła świata (autostopem)


Między Kambodżą a Wietnamem: w podróży dookoła świata (autostopem)

Aneta i Damian poznali się w 2011 roku, a rok później zaczęli razem podróżować po świecie. Zaczęło się od krótkiego wypadu w czeskie góry, a dziś okrążają świat… autostopem. Co jakiś czas będą przysyłać nam swoje relacje z podróży i zdjęcia, które z pewnością rozgrzeją nas w środku zimy, bo podróżniczy duet aktualnie przebywa… w Kambodży. A właściwie między Kambodżą a Wietnamem.

- Trzy dni oczekiwania na Wietnamską wizę ciągnęły się bardzo długo - piszą w swojej relacji - zwłaszcza że zostały nam tylko cztery legalne dni w Kambodży. Przedostatniego dnia ruszyliśmy więc na granicę licząc, że na mailu w końcu pojawi się upragniony kwitek. 40 km na 4 stopy, w tym jeden w wywrotce. Na samej granicy wybraliśmy się do pobliskiego kasyna z prośbą o udostępnienie internetu, żeby sprawdzić stan wiz. Moja gotowa, Damiana wciąż nie. Rozglądamy się więc za spaniem. Wszędzie gruz, kałuże, więc z namiotu nici. Wybór padł na ławki tuż przy granicznym szlabanie. Za nimi była budka celników, więc poszliśmy spytać, czy możemy rozłożyć się u nich za płotem. Od słowa do słowa i wylądowaliśmy w budynku celnika w wygodnym hamaczku i na leżance. 

Następnego wizy wciąż brak. Jako, że upłynął czas w którym powinniśmy wizę dostać, napisaliśmy maila do rządowego portalu wydającego elektroniczne wizy, z prośbą o interwencję. Godziny mijają, a my zabijamy czas cierpliwie czekając, czytając książki, zajadając się khmerskim snakolykami. Koniec końców Damian dostał wizę na maila na styk, bo 20 minut przed zamknięciem przejścia granicznego. 

Nazajutrz z samego rana ruszyliśmy na wylotówkę. Z Ha Tien zgarnął nas pewien przesympatyczny biznesmen i zamiast kierować się do celu, skierowaliśmy się do jego domu. Na miejscu czekała cała rodzina i stół zastawiony jak na Boże Narodzenie, tyle że zamiast pierogów, czy karpia, były kraby, kalmary i mnóstwo czegoś, czego pochodzenia chyba nie chcielibyśmy znać. Po 2 godzinnym obżarstwie ruszyliśmy dalej, tym razem z kolegą naszego pierwszego kierowcy - generałem Kambodżanskiej policji. Nie wiemy jak do tego doszło, chyba trochę się nie dogadaliśmy i druga sprawa, ze przespaliśmy część drogi...ale po 4 godzinach jazdy, ze 100 km do celu, zrobiło się 160... Zakrzywiliśmy czasoprzestrzeń! Finalnie tego dnia wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż mieliśmy. W zasadzie dobrze wyszło, bo jest tu pięknie! Jakby nie było, za to właśnie kochamy swobodne podróżowanie i autostop. Ahoj przygodo!

Ciąg dalszy nastąpi :-) 

Na bieżąco poczynania Anety i Damiana możecie śledzić na ich facebookowej stronie Wypady - blog podróżniczy.


Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku, zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres. Zgoda Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Etnosystem.pl Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych oraz danych lokalizacyjnych generowanych przez Twoje urządzenie, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody kliknij „Zamknij”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych do śledzenia statystyk Google Analytics czy wyświetlania Ci dedykowanych reklam.
Więcej informacji Przejdź do serwisu Zamknij