EtnoKraków / Rozstaje 2017: Festiwalowa piątka

Na blisko dwudziestu koncertach EtnoKraków/Rozstaje 2017 wystąpili artyści zarówno z różnych zakątków Polski od Podlasia po Tatry, jak i odległych regionów świata od Iranu, przez Wyspy Zielonego Przylądka po Indie. Zgodnie z ideą organizatorów Oblicze festiwalu zaprezentowały dwie wzajemnie dopełniające się, bliskie sobie sceny: In crudo, która złożyłą hołd muzyce dawnej, będącej źródłem muzyki wiejskiej i tradycyjnej muzyki oraz scena Inspiracje, która udowodniłą, że w dzisiejszych czasach można szukać własnego głosu, własnego muzycznego opisu świata, pozostając w zachwycie nad muzyką tradycyjną, ale sięgając też po nowoczesne czy współczesne środki artystycznej wypowiedzi.


Które koncerty przypadły nam najbardziej do gustu? Oto subiektywne zestawienie pięciu najlepszych, najciekawszych festiwalowych koncertów.

Sutari, fot. Ewelina Stępień

5. SUTARI (POLSKA)
Dziewczyny jeszcze nie są „otrzaskane” ze sceną, jeszcze widać ich tremę, jeszcze nie do końca mają śmiałość by nawiązywać kontakt z publicznością, jeszcze brakuje im na scenie swobody, ale też jeszcze wiele dobrego przed nimi. Polskie trio dziewczęce świeżo, współcześnie, bardzo kreatywnie przekształca tradycyjną muzykę zaczerpniętą ze zbiorów Oskara Kolberga. Wielki plus za tak twórcze sięgnięcie i podejście do muzycznej tradycji ludowej zawartej w wiodącym źródle, jak i za doskonałe wykonanie. Charakteru brzmienia dodaje dziewczynom surowe granie, śpiew w polirytmii i nagłe zwroty akcji muzycznej. Sutari wystąpiły podczas EtnoKraków/Rozstaje na scenie klubowej i z tego klubu powinny wypłynąć na jeszcze większe sceny, nie tylko polskie.

Karolina CIcha i Bart Pałyga, fot.  Ewelina Stępień

4. KAROLINA CICHA & BART PAŁYGA (POLSKA)
Karolina Cicha to wulkan energii, radości i pasji, tej pasji, którą na scenie nie tylko widać, ale i słychać. Multiinstrumentalistka z pięknym, czystym śpiewem. Doskonale dopełnia ją Bart Pałyga i jego głęboki śpiew alikwotowy oraz znakomita znajomość instrumentów wschodnich. Że koncert był doskonały zaświadczyła nawet pogoda — na deszczowym z początku niebie nad Placem Wolnica pojawiła się tęcza i słońce. Podczas Festiwalu Cicha i Pałyga zaprezentowali swój ostatni projekt — tatarski. Wyrazy uznania za trzy lata pracy nad zebraniem tak rozległego materiału oraz za imponującą wiedzę o polskich Tatarach.

DIkanda, fot. Ewelina Stępień

3. DIKANDA (POLSKA)
Wirtuozeria instrumentalna i wyjątkowe, mocne głosy wokalistek to z kolei Dikanda. Zespół, który w tym roku świętuje swoje dwudziestolecie, na scenie czuje się rewelacyjnie i swobodnie, tworząc podczas koncertu atmosferę wielkiego święta. Ogromne wrażenie pozostało, dreszcze po ciele przeszły (zwłaszcza podczas pięknej aranżacji i wykonania popularnej pieśni „Ederlezi”), publiczność została poderwana do tańca. Koncert wart powtórzenia i przeżycia jeszcze nie jeden raz.

Elida Almeida. fot. Ewelina Stępień

2. ELIDA ALMEIDA (REPUBLIKA ZIELONEGO PRZYLĄDKA)
Moc pozytywnych wibracji i nastroju wprost z Wysp Zielonego Przylądka. Młoda wokalistka zachwyciła barwą głosu, umiejętnościami wokalnymi i scenicznym wizerunkiem — nie tylko urodziwa z niej młoda dziewczyna, ale dynamiczna i pogodna artystka. Myślę, że jej żywiołowa i melodyjna muzyka jeszcze wielokrotnie będzie gościć w polskich domach, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy zapotrzebowanie na słońce drastycznie rośnie. Koncert przyjemny, rozrywkowy, wielkie podziękowanie należy się organizatorom Festiwalu za sprowadzenie artystki do Krakowa.

fot. Ewelina Stępień

1. KAYHAN KALHOR, ALI BAHRAMI FARD, MARIA POMIANOWSKA I ALEKSANDRA KAUF, (IRAN I POLSKA)
Tu nie obawiam się użyć słowa katharsis. Koncert medytacyjny, wyciszony, subtelny, dotykający duszy dogłębnie. W efekcie spotkania dojrzałych artystycznie mistrzów grających na kemancze, santurze, fideli płockiej i fideli kolanowej, a także miejsca koncertu, czyli Kościoła św. Katarzyny, publiczność festiwalu mogła uczestniczyć w pięknym i niezapomnianym wydarzeniu. Wirtuozeria nie tylko gry na instrumentach, ale i wyczucia atmosfery i wspólnego grania, wybitne techniki gry i jakość brzmienia spowodowały, że jeszcze nigdy scena in crudo nie przyniosła mi tak wiele satysfakcji i mocnych, acz subtelnych wrażeń i doznań artystycznych, jak właśnie podczas tego wieczoru.

tekst: Agnieszka Lakner
zdjęcia: Ewelina Stępień - wszystkie zdjęcia Eweliny z festiwalu EtnoKraków 2017 można zobaczyć na Ewelina Stępień - Fotografia.