"Ostatnie tango": Nie byłoby tanga, bez Marii i Juana

- Kiedy film zaczyna się naprawdę? Nie na ekranie, gdy mrok rozświetla pierwsza scena. Raczej wtedy, gdy rodzi się idea, gdy zaczyna gnieździć się w umyśle twórcy - mówił przed premierą "Ostatniego tanga" German Kral, reżyser niezwykłego dokumentu o wybitnej tanecznej parze, Marii i Juanie. 17 lutego film "Ostatnie tango" wejdzie do polskich kin.


- Dokładnie pamiętam moment, gdy spotkałem Maríę Nieves w Buenos Aires - komentował German Kral przed niemiecką premierą filmu - Był środek nocy, paliła papierosa na zewnątrz sali tanecznej. Powiedziałem jej, że chcę nakręcić film o tangu i chciałbym z nią porozmawiać. Umówiliśmy się u niej w domu kilka dni później. Jak zawsze, była uprzejma i czarująca. Już po trzydziestu sekundach rozmowy na jej sofie wiedziałem, że film nie powstanie bez Maríi.

- Pamiętam dokładnie, co czułem, gdy kilka dni później czytałem autobiografię Carlosa Copesa - to wtedy zdecydowałem, że film będzie nie tylko o Marii, ale o Maríi i Juanie - najwspanialszej parze tancerzy tanga w historii!

- Minęło kilka lat. Kręcenie filmu okazało się bardzo trudne. Dobre dni przedzielały okresy trudnej podróży. Podczas niej współpracowałem w wieloma wspaniałymi artystami, nie tylko z Maríą i Juanem, ale także z innymi tancerzami i choreografami, którzy dawali z siebie wszystko.



- Również ekipa filmująca i technicy wykonali fantastyczną pracę. Wszystkich nas od początku połączyła miłość do "Ostatniego tanga". Jestem wdzięczny także producentom, że starczyło im odwagi, żeby zaangażować się w ten projekt. Również Wim Wenders, mój dawny nauczyciel ze szkoły filmowej w Monachium, służył mi radą i pomocą. [German Kral, Monachium, lipiec 2015]

"Ostatnie tango" to niezwykła opowieść o miłości i nienawiści najsłynniejszej pary w historii tanga argentyńskiego. Połączył ich taniec, rozdzieliło ich życie. María Nieves Regi (80) i Juan Carlos Copes (83) spotkali się, gdy byli nastolatkami i tańczyli razem przez niemal 50 lat. W tym czasie kochali się i nienawidzili, ranili się i odchodzili, lecz zawsze wracali aby razem tańczyć tango. Żaden mężczyzna nie dorównywał w tańcu Juanowi, a żadna kobieta – Marii. W końcu on odszedł na dobre do innej, 20 lat młodszej partnerki, z którą ma dwoje dzieci. Teraz, w jesieni życia, oboje opowiadają o miłości, nienawiści i wspólnej pasji.

"Ostatnie tango" to ich historia zilustrowana przez tancerzy i choreografów z Buenos Aires, którzy odtwarzają najważniejsze momenty ich związku przy pomocy niezwykłych układów scenicznych. Pięknie sfilmowanym scenom towarzyszą poruszające wywiady i zdjęcia archiwalne, które sprawiają, że Ostatnie tango jest niezapomnianą podróżą, odkrywającą tajemnice tego tańca.

Film opowiada historię Juana i Maríi, ale także dokumentuje historię tego tańca i wpływ, jaki para wywarła na jego ewolucję w ostatnich 50 latach. To oni spowodowali, że tango stało się światowym fenomenem, wcześniej było popularne głównie w klubach w Buenos Aires.

Film "Ostatnie tango" w dystrybucji Spectatora wejdzie do polskich kin 17. lutego. Etnosystem.pl patronuje medialnie polskiej premierze tego filmu.

tekst komentarza reżysera i zdjęcia: mat. dystryburoa KOPIOWANIE ZABRONIONE