Od śmierci w dolinach zachowaj nas Panie...

Był drugim, po Reinholdzie Messnerze, człowiekiem który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, czyli wszystkie 14 głównych ośmiotysięczników. Z tym, że Włochowi ten wyczyn zabrał szesnaście lat życia, Kukuczce - niecałe osiem. 24 października 1989 roku na południowej ścianie Lhotse zginął Jerzy Kukuczka. Wspominamy jednego z najwybitniejszych polskich himalaistów. Rozmawiamy z Cecylią Kukuczką, żoną himalaisty i Danielem Kidoniem z Centrum Górskiego Korona Ziemi w Zawoi.


Wysoko w górach często stawia się pytania i bardzo rzadko potrafi się na nie odpowiedzieć


W minionym roku Centrum Górskie Korona Ziemi w Zawoi organizowało z okazji rocznicy jego śmierci Dzień Jerzego Kukuczki, kolejne wspomnienie himalaisty. Tych, jak się okazuje - nigdy dość. 

Postać Jerzego Kukuczki wspominana jest nieprzerwanie od ponad dwóch dekad, bo himalaista intryguje a jego życiorys zachwyca nie tylko miłośników gór i fascynatów wspinaczki wysokogórskiej, ale także tych, którzy na co dzień z tematem nie są związani. Kukuczka stał się częścią kultury, niemal popkultury. Dowodem nie tylko niesłabnące zainteresowanie odwiedzaniem Izby Pamięci Jerzego Kukuczki - o czym za chwilę - ale też takie projekty jak powstanie graffiti z podobizną himalaisty w Bogucicach. - Mamy w Polsce wiele rzeczy, którymi moglibyśmy się chwalić. Od wielkich pisarzy po GROM. Mamy dobrych nurków, grotołazów, skoczków narciarskich, piłkarzy… z tymi ostatnim różnie bywa, ale i tak poświęcamy im w mediach wiele uwagi. Dlaczego? Nie wiemy - mówi nam Daniel Kidoń, z Centrum Górskiego Korona Ziemi - Wiemy za to, że w górach wysokich Polacy nie są w grupie pościgowej, ale dzisiaj to ich "ścigają". I chociaż zdarzają się na ich temat niemiłe komentarze (przeważnie ludzi nie mających nic wspólnego z górami) to zasługują na szczególne pamięć i uznanie... - dodaje.

Od śmierci w dolinach zachowaj nas Panie…

- Na tle tych wybitnych i nietuzinkowych postaci, którymi byli i są nadal polscy himalaiści, osoba Jerzego Kukuczki odznacza się szczególnie - jest on drugim człowiekiem w historii, tuż po Reinholdzie Messnerze, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, jest pierwszym zimowym zdobywcą trzech szczytów ośmiotysięcznych - mówi dalej Kidoń - To On parł w górę gdy inni rezygnowali, to On tyczył nowe polskie drogi na himalajskie kolosy, wreszcie to On pokazywał, że w życiu nie ma rzeczy niemożliwych - z przeciętnego mieszkańca Śląska, stał się supergwiazdą - jednym z najwybitniejszych wspinaczy w dziejach świata. Nauczył nas swym życiem, że każdy człowiek jest w stanie przesunąć swój horyzont tak daleko jak pozwala mu na to wyobraźnia.

- Samych nas zachwyca, że ludzie nie chcą zapomnieć o Jerzym Kukuczce - mówi Cecylia Kukuczka - Mamy Izbę Pamięci w Istebnej, ciągle tu ludzie przychodzą, często lepiej ode mnie znają jego historię himalajską, pamiętają jego wyczyny. Do tej pory kręci się o nim filmy, pisze książki - nie słabnie ta pamięć, z czego jesteśmy dumni. Bo był autorytetem, człowiekiem, który może młodych ludzi kierować na dobre drogi. Niekoniecznie musi to być wspinaczka wysokogórska. Jest inspiracją poprzez pasję, cel, determinację w dążeniu do celu. Tego ludzie szukają. Zauważyłam, że do Izby często przychodzą ojcowie ze swoimi synami i mówi: zobacz jaki to był autorytet, jaki to był silny mocny człowiek, jak dążył do celu. Zobacz, czym warto się w życiu kierować.

Jerzy Kukuczka często mówił i pisał o przełamywaniu swoich własnych słabości. Wydaje mi się, że to jest tak wyraźnie inspirujące dla ludzi zafascynowanych jego historią. - Tak, to jest szkoła życia. I jest wielu chętnych na te nauki. Ludzie, którzy przychodzą do Izby i dopytują o historię często mówią, że to jest niemożliwe, że w takich czasach kiedy nie było sprzętu, kiedy nie było w Polsce praktycznie nic, on miał takie osiągnięcia - dodaje Cecylia Kukuczka.

Nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.

Jerzy Kukuczka graffiti
Zawoja, miejsce w którym obchodzony będzie Dzień Jerzego Kukuczki większości górołazów automatycznie kojarzy się z punktem wypadowym na Babią Górę. Zastanawiam się czy himalaista miał jakieś bliższe związki górskie z tym miejscem, z Beskidem Żywieckim. - Nie słyszałam nigdy, żeby był na Babiej Górze, ale na pewno te strony nie były mu obce - mówi Cecylia Kukuczka - Niestety nie zdążył obejść wszystkich polskich gór, bo jego wyprawy były długie i skupiał się na wysokich górach. Ale w Beskidy chętnie chodził. Jak tylko był w Istebnej i miał godzinę czy dwie wolnego, to wykorzystywał je, żeby gdzieś tu wyskoczyć - mówi Cecylia Kukuczka - Jego korzenie wywodzą się z Istebnej, jego rodzice stąd pochodzili, zawsze bardzo chętnie tu powracał, spędzał czas ze swoimi chłopcami, uczył jeździć ich na nartach, remontował swój malutki domek. Każdą wolną chwilę spędzał właśnie tu - dodaje.

Zwyciężyłem nie górę czy pogodę, lecz przede wszystkim siebie, swoją słabość i swój strach

W tym przekonaniu utwierdzają także słowa Daniela Kidonia z Korony Ziemi: - Jerzy Kukuczka był góralem w 100% - jego rodzice pochodzili z Istebnej, a to przecież nadal Beskidy. To właśnie w tych okolicach Jerzy Kukuczka stawiał swe pierwsze kroki w górach, zdobywał coraz wyższe szczyty, brał udział w rajdach... Z domu rodzinnego wyniósł zaszczepione głęboko w sercu miłość oraz szacunek do gór i natury - mówi - Pomimo, że w późniejszych latach stawał na najwyższych szczytach świata, pokonywał najtrudniejsze drogi wspinaczkowe w najdalszych zakątkach, pomimo, że brakowało mu czasu, że stał się sławny to zawsze chętnie powracał w swe rodzinne okolice - tam odpoczywał ze swą rodziną i tam spotykał się ze swymi najbliższymi przyjaciółmi. Miejscowi do dzisiaj wspominają go jako ciepłego, otwartego i bardzo przyjaznego człowieka - dodaje.


Centrum Górskie Korona Ziemi

Rozmowy i opracowanie: Kaśka Paluch
Wszystkie śródtytuły to cytaty wypowiedzi Jerzego Kukuczki
Zdjęcia Jerzego Kukuczki: źródło Wikipedia
Zdjęcia Centrum Górkiego: strona Korony Ziemi