
Wielkanoc na świecie
Strona 1 z 2
W Polsce znamy święto Wielkiej Nocy pod nazwą wskazującą bezpośrednio na celebrację dnia, w którym zmartwychwstał Jezus Chrystus. W krajach angielskojęzycznych funkcjonuje ono jednak pod nazwą "Easter". Określenie to wywodzi się najprawdopodobniej od imienia pogańskiej bogini Eostre. "Wielka Matka" lub "Wspaniała Matka" była opiekunką Saksonów, ludu Północnej Europy. Pewien uczony, żyjący na przełomie VII i VIII w., Venerable Bede, wysnuł teorię, że święto takie czciło nie tylko samą osobę bogini, ale rozkwit wiosny (stąd imię Eostre od starożytnego słowa "eastre"). Obchody świąt wiosennych w wielu miejscach na świecie miały związek nie tyle z bóstwami pogańskimi, a później ze zmartwychwstaniem Chrystusa, co uczczeniem równonocy wiosennej. Wiele z tradycji pogańskich czy ludowych przeszło naturalnie do obchodów chrześcijańskiej Wielkanocy. Jak wygląda Wielkanoc na świecie?

AFRYKA
W Afryce Święta Wielkanocne obchodzone są w sposób podobny, jak w większości krajów i społecznościach chrześcijańskich. W Afryce żyje ok. 70 mln. wyznawców religii chrześcijańskiej, a ponieważ Afrykańczycy w większości przywiązują ogromną wagę do swego duchowego rozwoju, jak i tradycji i wierzeń, święta te są dla nich szczególnie ważne. Obchody Wielkiej Nocy zawierają w sobie udział nie tylko w samych sobotnio – niedzielnych uroczystościach, ale także w modlitwach Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku. Wigilia Wielkanocy w afrykańskich chrześcijańskie parafie organizują jednak tradycyjne nabożeństwa i święto Wigilii Wielkanocy o wcześniejszej porze, niż chociażby w krajach europejskich. Ze względu na brak dobrego oświetlenia w nocy i wcześnie zapadający o tej porze zmrok, najważniejsze uroczystości Wielkiej Soboty rozpoczynają się tego dnia około godziny trzeciej po południu, a kończą około godziny szóstej.
Z okazji Wielkanocy, kościoły (lub domy modlitwy) ubierane są tak zwanymi "vitenge" i "kanga". Dekoracje te, tworzone w kształty motyli, wykonywane są z kwiatów i liści bananowca i innych tego typu elementów.
W trakcie nabożeństwa i modlitwy, chrześcijańskim międzynarodowym hymnom i pieśniom akompaniują afrykańskie bębny. Tego dnia można także usłyszeć, jak afrykańskie kobiety wykonują tzw. "kigelegele" – okrzyki w bardzo wysokim rejestrze. Po modlitwie w kościele, Afrykańczycy wychodzą przed budynek, aby tańcem, śpiewem i zabawą oddać cześć Bogu i wyrazić swoją radość.
Różne parafie chrześcijańskie w Afryce preferują różne tradycje świętowania. Po nabożeństwie społeczność rozchodzi się do swoich domostw na posiłek, gromadzą się cale rodziny z przyjaciółmi lub wszyscy zostają w pobliżu kościoła i spożywają wspólnie przygotowane potrawy. W obydwu przypadkach wielkosobotniej kolacji towarzysza śpiewy i muzyka oraz taniec.
Tego dnia afrykańscy chrześcijanie dzielą się specjalnym posiłkiem ze swymi niechrześcijańskimi braćmi. Rodziny odwiedzają się nawzajem spożywają wspólnie specjalnie przygotowaną potrawę – gotowany ryż z kawałkami kurczaka lub innym mięsem. Ludy afrykańskie bardzo rzadko spożywają mięso, ze względu na jego wysoką cenę, dlatego też w święto Wielkiej Soboty i Wielkanoc nie obowiązuje – jak w Europie – post od pokarmów mięsnych.
W tym miejscu warto wspomnieć o ortodoksyjnym Kościele Etiopskim. Jego wyznawcy poszczą przez 55 dni przed Wielkanocą, przez cały ten czas biorą udział w codziennych popołudniowych modlitwach. W Wielką Sobotę i Wielką Niedzielę Etiopczycy na nabożeństwa udają się wczesnym rankiem, aby następnie zasiąść do wspólnych posiłków. Świętom Wielkanocnym w Etiopii towarzyszą także prezenty. Otrzymują je głównie dzieci – są to podarunki robione własnoręcznie przez członków rodziny lub przyjaciół. Świąteczny charakter podkreślają także ubiory – Etiopczycy ubierają się w swoje najlepsze, specjalnie na tę okazję przygotowane lśniąco-białe szaty. Sobotnią noc spędzają na modlitwie w kościele, gdzie czuwają aż do godziny trzeciej nad ranem, kiedy jeden z księży ogłasza, że Chrystus zmartwychwstał.
Ciekawostką jest także, że to właśnie afrykański papież (pierwszy czarnoskóry władca Stolicy Piotrowej), Papież Wiktor (obejmował tron Papieski w latach 189 – 199 n.e.) postulował i wprowadził zasadę corocznego obchodzenia Wielkanocy w Niedzielę.
AUSTRALIA
Australia jest krajem, a właściwie kontynentem, wybitnie wielokulturowym, dlatego wymieszało się tu kilka tradycji wielkanocnych. W Niedzielę Palmową, wierni udają się do kościołów najczęściej z prawdziwymi tradycyjnymi (najczęściej świeżymi) liśćmi palmowymi. Niektóry robią również własnoręcznie z twardszych liści tych drzew krzyże, które święcą podczas nabożeństwa w kościele. Palmy i krzyże pali się, a otrzymany popiół przechowuje do przyszłego roku. Jest on używany do symbolicznego posypania głów wiernych podczas Środy Popielcowej, rozpoczynającej okres Wielkiego Postu.
W Australii zachował się zwyczaj Ostatków (Shrove Tusesday). Dzień ten poprzedza Środę Popielcową, a co za tym idzie – Wielki Post. W czasach, gdy chrześcijanie faktycznie pościli przez 40 dni przed Wielkanocą i ograniczali spożywanie niektórych potraw (np. mleka, jaj, mięsa itp.), Ostatki miały nie tyle wyraz symboliczny, co praktyczny. Tego dnia zjadano wszystko, co nie przetrwałoby długiego okresu postu i mogłoby się zepsuć. Stąd też powstał zwyczaj smażenia naleśników – ta potrawa była najprostszą, która pochłaniała wszystkie psujące się produkty. Zwyczaj „Dnia Naleśnika” (Pancake Day) jest kultywowany także dziś – Australijczycy chętnie dzielą się ze sobą naleśnikami, składając sobie życzenia, umawiają się na wspólne ich smażenie i organizują ostatkowe imprezy. W ostatnich latach szczególną popularnością cieszą się także akcje charytatywne, w których dochód ze sprzedaży świątecznych naleśników przekazywany jest na cele dobroczynne.
Okres Wielkiego Postu oraz nabożeństwa Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku mają taki sam wymiar symboliczny i obrzędowy, jak w większości kościołów chrześcijańskich na całym świecie. Do samego okresu Wielkanocy (od Wielkiego Piątku do Poniedziałku Wielkanocnego), większość Australijczyków podchodzi bardziej „wakacyjnie” niż chociażby chrześcijanie w Polsce. Czterodniowy "Długi Weekend Wielkanocny" wykorzystują na rodzinne wyjazdy, odwiedziny przyjaciół i dalszej rodziny.
Zwyczajem wielkanocnym jest jedzenie słodkich bułeczek udekorowanych symbolem krzyża. Bułeczki te ("hot cross buns") wypieka się razem z suszonymi owocami, a w ostatnich latach – z masą czekoladową. Zwyczaj ten przywędrował do Australii wraz z Anglikami. Innym „słodkim zwyczajem” są świąteczne czekoladowe jajka. Tak jak w wielu miejscach na świecie, i w Australii dzieciom odrzuca je w wielkanocny poranek Króliczek Wielkanocny. A raczej… Wielkanocny Wielkouch. Ze względu na szkody gospodarcze, jakie australijskie króliki i zające wyrządzają rolnikom na tym kontynencie, futrzaki te nie cieszą się w tym kraju sympatią. Stąd też w 1991 roku ruszyła anty-królikowa kampania, która postulowała zastąpienie królika australijskim zwierzątkiem, wyglądem zbliżonym do tamtego. Wielkouch króliczy (ang. bilby) częściowo wyparł ze Świąt królika, w Australii znaleźć można zatem wielkouchy z czekolady, a dzieci słuchają opowieści o dzielnym wielkouchu Burra Nimu. Prawie, jak w Wigilię Bożego Narodzenia - "Opowieści Wigilijnej".
Okres wielkanocny jest dla Australijczyków czasem bardzo ciepłym, choć deszczowym. Iście letnia pogoda skłania ich zatem do świętowania w ogrodach i na wolnym powietrzu. Najpopularniejszą formą świątecznych obiadów jest grillowanie – przyrządza się różne rodzaje mięs oraz ziemniaki, warzywa i… dynię.
Tradycyjną imprezą wielkanocną w Australii jest Sydney Royal Easter Show. Podczas dwutygodniowego festynu, który „okala” czas świąteczny, stowarzyszenia i różnorodne organizacje zajmujące się życiem i gospodarką wiejską, promują swoją działalność i produkty lokalne. Festyn, odbywający się tradycyjnie w Sydney Olympic Park, to także okazja dla odwiedzających do obejrzenia występów cyrkowych, wysłuchania koncertów lokalnych zespołów, a nawet wzięcia udziału w rodeo (Sydney Royal Rodeo). Obok tej ogólnokrajowej imprezy, Australijczycy w tym okresie biorą udział w innych festiwalach stricte muzycznych – National Folk Festival (Canberra), East Coast International Blues & Root Festival (Byron Bay) czy Australian Gospel Music Festival (Toowoomba). Jednym z festiwali o najbardziej regionalnym programie jest Bendigo Easter Festival (Bendigo).
Wielkanoc w Australii to także oficjalna wielka inauguracja sezonu sportów letnich. Organizowane są mecze footbolowe, wyścigi konne, wyścigi jachtów i zawody żeglarskie, a w miasteczku Stawell – zawody lekkoatletyczne Eater Stawell Gift. Tradycja tych zawodów sięga roku 1878.
Mieszkańcy tego kraju starają się przestrzegać postu – w czasie Wielkiego Postu ograniczają spożywanie pokarmów, a w Wielki Piątek nie jedzą mięsa. Wtedy też na peruwiańskich stołach pojawia się „piątkowa zupa” (Chupe de Viernes). Gotowana jest na rakach, z dodatkiem warzyw, ziemniaków i sera. Powodzeniem cieszą się także słodkie desery – „mazamorra morada” (rodzaj galaretki z owoców, usztywnianej skrobią z czerwonej kukurydzy) i pudding ryżowy. W dzień wielkanocny jada się „zupę sześciu mięs” (Arequipa), gotowaną na wołowinie, jagnięcinie, wieprzowinie, mięsie suszonym oraz mięsie kurczaka i gęsi z dodatkiem ziemniaków i warzyw.
Wczesnym rankiem w Wielkanoc można także usłyszeć na ulicach miast gwarne grupy, które niosą figurę – lalkę symbolizująca Judasza. Symbolicznie postać tę pali się lub wiesza za granicami miasta.(JM)
Wielkanoc we Włoszech, Hiszpanii i Japonii - czytaj dalej
- poprz.
- nast. »»















